Liga Mistrzów dotarła do Kazachstanu! Manchester, Bayer i CSKA też awansowały

Piłka nożna
Liga Mistrzów dotarła do Kazachstanu! Manchester, Bayer i CSKA też awansowały
fot. Juri Koczetkow, PAP/EPA

Ciekawie zapowiadające się mecze w Brugii i Leverkusen miały zaskakująco jednostronny przebieg. Najwięcej emocji mieliśmy w Moskwie, a do historycznego wydarzenia doszło w Nikozji.

Po niezłej grze na Old Trafford piłkarze z Belgii głęboko wierzyli w to, że Czerwony Diabeł nie taki straszny, jak go malują. Rewanż na stadionie Jana Breydela unaocznił jednak wszystkim różnicę klas dzielącą Manchester United od Club Brugge. Goście z Anglii wygrali rewanż 4:0,a cały dwumecz aż 7:1. A mogli jeszcze wyżej, bo w końcówce środowego spotkania Javier Hernandez nie wykorzystał rzutu karnego.

Oczekiwanej walki do ostatniej sekundy nie było również w Leverkusen. Bayer straty z pierwszego meczu w Rzymie odrobił z nawiązką i z łatwością. Wprawdzie gol, który ostatecznie odebrał szanse rzymianom padł dopiero na dwie minuty przed końcem, ale już od dawna widać było wtedy, że awans jest poza zasięgiem Lazio, które kończyło ten mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Mauricio.

Zdecydowanie więcej emocji było na pozostałych stadionach. W Moskwie do przerwy Sporting prowadził 1:0, a więc w całym dwumeczu już 3:1. Druga połowa zupełnie jednak nie wyszła podopiecznym Jorge'a Jesusa. Seydou Doumbia trafił dwukrotnie i stan rywalizacji był wyrównany. I wtedy rozpoczął się prawdziwy dramat Portugalczyków. Najpierw czescy sędziowie nie uznali gola dla Sportingu twierdząc, że dośrodkowana z rzutu rożnego piłka w powietrzu minęła linię końcową. Kilka chwil później podłamanych gości dobił niezwykle aktywny Ahmed Musa.

W Belgradzie i Nikozji nie grały z kolei drużyny, których nazwy rzucają kibiców w Europie na kolana, ale emocji w tych starciach nie brakowało. Mimo szybko straconej bramki piłkarze Partizana do końca nie tracili wiary w sukces i w końcówce zrobiło się naprawdę gorąco. Ostatecznie Serbom zabrakło do awansu jednego trafienia.

Jeszcze bliżej awansu byli piłkarze APOEL-u Nikozja. Po bramce Semira Stilicia Cypryjczycy odrobili straty z pierwszego meczu i wydawało się, że mają ekipę gości na widelcu. Ale drugiego gola gospodarze nie zdołali strzelić, za to w końcówce kolejnego stracili. Trafienie Nemanji Maksomovicia rozstrzygnęło losy rywalizacji i sprawiło, że w historii Ligi Mistrzów rozpoczął się jeszcze jeden rozdział, tym razem pisany w Kazachstanie. Pierwszy raz klub z tego kraju zagra w fazie grupowej Champions League.


Wyniki środowych meczów el. Ligi Mistrzów:


Bayer Leverkusen - Lazio Rzym 3:0   (pierwszy mecz: 0:1, awans: Bayer)
Club Brugge - Manchester United 0:4  (pierwszy mecz: 1:3, awans: Manchester)
CSKA Moskwa - Sporting Lizbona 3:1   (pierwszy mecz: 1:2, awans: CSKA)
Partizan Belgrad - BATE Borysów 2:1  (pierwszy mecz: 0:1, awans: BATE)
Apoel Nikozja - Astana 1:1     (pierwszy mecz: 0:1, awans: Astana)

We wtorek prawo gry w fazie grupowej LM wywalczyły Valencia, Dinamo Zagrzeb, Maccabi Tel Awiw, Malmoe FF oraz Szachtar Donieck. Losowanie grup odbędzie się w czwartek o godzinie 17.45 w Monako.

SZYFR, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze