Chłodne i wietrzne GP Wielkiej Brytanii. Kliknij i oglądaj!

Lider tabeli Jorge Lorenzo i obrońca tytułu Marc Marquez narzucali tempo podczas chłodnych i wietrznych, piątkowych treningów wolnych przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Czy na słynnym – choć coraz bardziej nierównym – torze Silverstone do walki o zwycięstwo włączy się w ten weekend Valentino Rossi? Zapraszamy na sobotnie transmisje z ostatnich treningów i kwalifikacji. Kliknij i oglądaj!
Marquez był najszybszy podczas pierwszej, porannej sesji, odskakując od Lorenzo na aż trzy, a Rossiemu na osiem dziesiątych sekundy. W trakcie drugiego treningu zawodnik Yamahy mocno podkręcił jednak tempo, poprawiając czas Marqueza aż o osiem dziesiątych i kończąc dzień na czele stawki. Obrońca tytułu także przyspieszył i ostatecznie stracił do lidera tabeli zaledwie trzy setne sekundy. Co ważne, zawodnik Hondy – który ostatnio w Brnie nie był w stanie dotrzymać Lorenzo kroku w drugiej połowie wyścigu – tym razem przyznał, że czuje się znacznie pewniej na zużytych oponach i jest w stanie dłużej utrzymywać tempo. Wygląda więc na to, że w niedzielę czeka nas powtórka pojedynków z dwóch ostatnich lat i kolejne wielkie starcie dwóch Hiszpanów.
Czy do walki włączy się także Rossi? „Doktor”, który ma w tabeli tyle samo punktów co Lorenzo, zakończył piątek na dziesiątej pozycji, z sekundą straty do zespołowego kolegi. Co prawda Włoch podkreślał, że skupiał się w drugiej sesji na jeździe na zużytych oponach, ale dokładnie to samo robili Marquez i Lorenzo. Co gorsza, dziewięciokrotny mistrz świata przyznał także, że ma spore problemy z bardzo szybkim zużyciem tylnego ogumienia. Rossi to jednak Rossi. Nikt nie ma wątpliwości, że w sobotę i niedzielę podkręci tempo. Pytanie, czy na tyle, aby włączyć się do walki o swoje pierwsze zwycięstwo na Silverstone? Póki co nic na to nie wskazuje, ale w końcu do akcji wmieszać się może także pogoda. Wszystko jest więc możliwe.
Solidny trzeci czas zanotował w piątek Brytyjczyk Bradley Smith, który dwa dni wcześniej przedłużył swój kontrakt z ekipą Monster Yamaha Tech 3. Zawodnik z Oksfordu przyznał, że pod koniec drugiej sesji próbował wyśrubować tempo, aby pokazać się z dobrej strony przed własnymi kibicami i sponsorami. Podobne zagrywki Smith stosował już wcześniej. Póki co jego szanse na podium wydają się niewielkie, ale kto wie; w obliczu problemów Rossiego wcale nie jest ono tylko w sferze marzeń.
Znów z problemami weekend rozpoczął Dani Pedrosa, który ostatnio w Brnie przewrócił się w piątek po awarii zawieszenia i uszkodził lewą kostkę. Po kontuzji nie ma już prawie śladu, ale tym razem Hiszpan najadł się strachu kiedy w jego Hondzie podczas drugiej sesji zablokował się tylny hamulec. Obyło się jednak bez wywrotki, a Dani zakończył dzień na czwartym miejscu. Nie można go skreślać.
Mniej szczęścia miał Andrea Iannone, który wywrócił się w siódmym zakręcie testując nowe ustawienia swojego Ducati. Dzień zakończyli przed nim bracia Espargaro i zespołowy kolega Andrea Dovizioso.
Wszyscy oni podkreślali, że na coraz bardziej nierównym – dzięki kolegom z Formuły 1 – torze Silverstone piątkowa jazda momentami przypominała slalom pomiędzy koleinami, szczególnie w pierwszym, siódmy i ósmym zakręcie.
Przed Rossim znalazł się jeszcze Scott Redding, który do końca tygodnia musi podjąć kluczową decyzję; zostać w sezonie 2016 na fabrycznej Hondzie, czy przyjąć ofertę konkurencyjnego Ducati. Brytyjczyka czeka trudny weekend.
Nie najlepiej rywalizację przed własnymi kibicami rozpoczął Cal Crutchlow, który w piątek był dopiero piętnasty. Z jednej strony zawodnik ekipy LCR Honda przyznał, że oszczędzał opony, ale z drugiej dodał, że nie chciał ryzykować. W przeszłości Silverstone kilka razy boleśnie go kąsało, a błędy podczas treningów kończyły się groźnymi wypadkami. W sobotę Cal z pewnością podkręci jednak tempo.
Pechowo weekend rozpoczął się także dla liderów tabeli w mniejszych klasach. Danny Kent stracił pierwszy trening Moto3 z powodu wycieku oleju w swojej Hondzie, a Johann Zarco drugą połowę drugiej sesji Moto2 oglądał z garażu po wypadku w szóstym zakręcie. Najszybszy w Moto2 był w piątek Brytyjczyk Sam Lowes, zaś w Moto3 Włoch Romano Fenati. To jednak dopiero początek niespodzianek.
W sobotę zawodników czekają ostatnie treningi i kwalifikacje, a w niedzielę rozgrzewki i wyścigi. Wszystkie sesje na żywo na sportowych antenach Polsatu i na portalu Polsatsport.pl.
Komentarze