Głos z Niemiec: Kuba nie zasługiwał na takie potraktowanie

Piłka nożna
Głos z Niemiec: Kuba nie zasługiwał na takie potraktowanie
fot. PAP

Od ponad trzydziestu lat żyje w Niemczech - w Dortmundzie – kibicując Borussii. Paweł Rybak realizował ze mną dla Polsatu Sport film "Polonia Dortmund". Teraz postanowił zabrać głos w sprawie odejścia Kuby Błaszczykowskiego. I jest to głos bardzo stanowczy: - Kuba nie zasługiwał na takie potraktowanie – mówi mi.

Oto zapis dialogu Pawła Rybaka, który przez ostatnie osiem lat szczególnie blisko obserwował Kubę Błaszczykowskiego: "Myślę, że Fiorentina to ciekawy klub dla mojego rodaka... To na pewno szansa, aby pojechać na finały Euro 2016. Aczkolwiek w Serie A nie ma gwarancji, że będzie grał... Tej gwarancji nie miał również w Borussii Dortmund, ale jestem przekonany, że nie zasługiwał na takie potraktowanie, jakie go spotkało w ostatnich tygodniach. Błaszczykowski harował dla tego klubu, a więc tym samym zasłużył na godne odejście. Po pierwsze na jeszcze jedną szansę, szczególnie, iż miał kontrakt do 2018 roku. Tymczasem tego zabrakło. Pozostawiło niesmak. Nie tylko u mnie.

 

Włoskie media: Błaszczykowski w Fiorentinie to dobry strzał

 

Na innych się czeka

 

Gość naprawdę nie zasłużył na to. Oczywiście, że trener Thomas Tuchel widzi go na co dzień. Jednak jest takie niepisane prawo w piłce - tyle samo czasu dochodzisz do formy, ile leczyłeś się. Kuba wcześniej miał poważny uraz - zerwane więzadło krzyżowe. Pauzował prawie rok. Teraz przydarzyły mu się dwa małe urazy, które na pewno wybiły go z rytmu. Jednak spokojnie można było poczekać na rozwój wypadków. Tymczasem Kuba u Tuchela nie zagrał ani razu. Od razu spisano go na straty. Nie chciałbym porównywać klasy, bo nie o to chodzi, ale Mario Reus bez przerwy ma jakieś kontuzje, mniejsze lub większe. Reusowi wiecznie coś dolega, ale wiecznie klub na niego czeka. Tak jak czekał na Ilkaya Guendogana ponad rok, choć ten pomocnik głową był gdzieś indziej - myślał o Hiszpanii, czy Anglii, a nie o Westfalii. Ostatecznie z powodu kontuzji nie dane mu było wyjechać na Półwysep Iberyjski, więc Borussia dała mu nowy kontrakt i cierpliwie czekała, aż będzie zdrowy. Kolejnym piłkarzem - na którego cierpliwie się czeka - jest Nuri Sahin, choć nawet dokładnie nie wiadomo, co mu jest...  Nic jednak nie mówi się na temat odejścia Sahina...

 

Tak sobie myślę, że skoro zapadła decyzja o odstawieniu Błaszczykowskiego, to można to było zakomunikować zdecydowanie wcześniej. Jeszcze tydzień temu Tuchel mówił, że planuje z Kubą. O co tu chodzi? Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych, to myślałbym, że Tuchel spiskuje z Joachimem Loewem, aby Błaszczykowski i Łukasz Piszczek mieli problemy przed meczem z Niemcami. Łukasz też już wyleczył uraz, ale wystawiany jest tylko w samych końcówkach meczów, choć wcześniej jego pozycja była niepodważalna. Teraz jednak gra reprezentant Niemiec Matthias Ginter...

 

Przetrwał Kloppa, przegrał z Tuchelem

 

Naprawdę szanuję Błaszczykowskiego za to, co robił dla Borussii - jak podnosił się z największych tarapatów. Były przecież momenty, że Juergen Klopp go nie wystawiał. Później jednak Kuba wracał do składu i był ulubieńcem publiczności. Wiem, wiem, że współczesna piłka nożna to bezwzględny biznes. Jest jednak coś takiego, jak przywiązanie do klubowych barw, co szczególnie honorują kibice. Kuba czasami kokietował zmianą klubu, ale jednak wykazał przez osiem lat wielką cierpliwość. Pytasz mnie, czy kończy się Borussia Kloppa? Ale przecież Błaszczykowski przyszedł do Dortmundu, gdy jeszcze nie było Kloppa. Najpierw prowadził go Thomas Doll. Doczekał czasów po Kloppie, ale to przykry czas. Naprawdę żywię przekonanie, że w ten sposób nie żegna się tak zasłużonych piłkarzy. W tym całym interesie powinien być margines człowieczeństwa. Tymczasem przykład Błaszczykowskiego pokazał, że nie liczy się człowiek. Jak pionka można go przestawiać na szachownicy albo najzwyczajniej w świecie wywalić go z tej szachownicy...

 

Pytasz mnie, czy Kuba mógłby pomóc reprezentacji Polski z Niemcami we Frankfurcie? Klasa jaką reprezentuje na pewno może pomóc, także charakter i waleczność są w stanie stanie zatuszować pewne braki fizyczne. Może nie ma sił na 90 minut, ale na 45, czy 30? Błaszczykowski to taki zawodnik, który potrafi poderwać drużynę. Wydaje mi się, że w kadrze dalej coś znaczy, pomimo degradacji, jaką było odebranie opaski kapitana. Owszem - bez Błaszczykowskiego też wygraliśmy z Niemcami, ale teraz na pewno mógłby nam dodać większej pewności siebie. Może Kuba rozstaje się z Borussią bo nie pasował w szatni Tuchelowi? W tej drużynie większy staż ma tylko Roman Weidenfeller. O czymś to świadczy. Nie tak dawno Polak otrzymał umowę do 2018. Włodarze BVB nie zaoferowaliby jej facetowi, który nie potrafi grać w piłkę... Więc pozostaje aspekt szatni. Może Tuchelowi nie odpowiadała pozycja Błaszczykowskiego? Polak był wodzirejem - nawet grał polski rap. To się wszystko podobało Kloppowi. Jakby pracowali na jednej fali... To się jednak bezpowrotnie skończyło, ale w okolicznościach, które mnie oburzają!". 

Paweł Rybak, Dortmund, not. Roman Kołtoń, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze