Puchar Polski: Zagłębie Sosnowiec najlepsze w Świecie
Trzecioligowa Wda Świecie wyszła na prowadzenie w spotkaniu 1/8 Pucharu Polski z grającym dwie klasy wyżej Zagłębiem Sosnowiec, jednak później gole strzelali tylko goście. Beniaminek 1 ligi wygrał aż 4:1, a gole zdobywali Konrad Zaradny, Adrian Paluchowski, Martin Pribula i Tomasz Szatan.
Zakaz nałożony na fanów z Sosnowca nie obowiązywał w Pucharze Polski, więc trybuny stadionu w Świeciu zgromadziły wielu widzów. Pora spotkania była dość wczesna, a dzisiejsze popołudnie było jednym z najważniejszych piłkarskich wydarzeń w historii zespołu Wdy. Faworytem spotkania byli oczywiście goście, którzy lepiej rozpoczęli spotkanie, jednak jako pierwsi do siatki trafił młody zespół gospodarzy.
Trener Stali przed Pucharem Polski: Będziemy grać o awans!
Najpierw w sytuacji sam na sam odnalazł się Piotr Siekirka, który lobując bramkarza gości trafił w słupek, jednak dwie minuty później było już 1:0. Patryk Urbański mocno dokręcił piłkę w stronę bramki z bardzo ostrego kąta, a szybko lecącej futbolówki nie zdołał obronić Szymon Gąsiński. Niespodzianka w Świeciu już po niespełna kwadransie! To był jednak koniec dobrych wiadomości dla zespołu z 2 ligi, bowiem pozostałe bramki zdobywali już zawodnicy Zagłębia.
Pierwszoligowiec na prowadzenie wyszedł jeszcze przed przerwą. Wyrównać udało się w 32. minucie, po odzyskaniu inicjatywy w dobrej akcji znalazł się Tomasz Szatan, jednak jego strzał był nieczysty. Instynktem strzeleckim wykazał się jednak Konrad Zaradny, który znalazł się w odpowiednim miejscu i dobił bezpańską piłkę z kilku metrów. W 43. minucie sytuację udało się całkowicie opanować, kiedy nowy napastnik Zagłębie Adrian Paluchowski na gola zamienił dogranie Grzegorza Fonfary.
Goście poszli za ciosem i po przerwie dokończyli dzieła zniszczenia. W 53. minucie kolejną bramkę zapewniającą większy spokój dał Martin Pribula strzleając po ziemi z kilkunastu metrów, a tym razem w rolę asystenta wcielił się Paluchowski. Dziesięć minut później było już 4:1 po dwójkowej akcji Szatana i Paluchowskiego. Szybka "klepka" obu zawodników zakończyła się strzałem do siatki tego pierwszego, a na koncie byłego zawodnika Legii pojawiła się druga asysta. Nowy napastnik zespołu z Sosnowca mógł jeszcze powiększyć dorobek bramkowy, jednak nie trafił do pustej siatki z kilku metrów.
Wda Świecie - Zagłębie Sosnowiec 1:4 (1:2)
Urbański 13' - Zaradny 32', Paluchowski 43', Pribula 53', Szatan 63'
Wda: Zapała; Szczurkowski (Meyer 70'), Urbański, Gackowski, Lipiński, Siekirka, Brzeziński, Frelek (Rożnowski 65'), Maliszewski, Czyżniewski (Andrzejewski 52'), Kamiński
Zagłębie: Gąsiński; Sierczyński (Sołowiej 78'), Budek, Markowski, Udovicic, Pribula (Ryndak 56'), Matusiak (Margol 68'), Fonfara, Szatan, Zaradny, Paluchowski


Komentarze