Kołtoń: Lewandowski, czyli sygnał dla pokolenia

Piłka nożna
Kołtoń: Lewandowski, czyli sygnał dla pokolenia
fot. PAP

Robert Lewandowski zmienia oblicze polskiej piłki - czy w barwach reprezentacji, czy klubów, w których występuje. Przed chwilą ci, którzy zohydzali futbol, celebrują jego dokonania. Nie brakuje pytań do żony Anny, co szykuje na śniadanie. Ania mogłaby odpowiedzieć: – Po czymś takim, jak wczoraj, Robert zasługuje na szampana... Zasługuje, bo nie zaszumi mu w głowie. Będzie chciał więcej i więcej – a to dobrze także dla kadry. EURO 2016, a później Mundial 2018, to są cele "Lewego"!

Charakter Roberta Lewandowskiego zmienił drużynę narodową. Bo charakter "Lewego" to charakter zwycięzcy. Chęć przeżycia czegoś wielkiego w futbolu go napędza. To dlatego zmiana kapitana w kadrze była konieczna. Kuba Błaszczykowski to wielka ambicja, ale i wielkie ego. Często grał pod siebie. Były bramki, były asysty, ale w czasie EURO 2012 stało się jasne, że "Adamiakowa" to za mało... Waldemar Fornalik wahał się, ale po rozmowie z Błaszczykowskim nie dokonał koniecznej zmiany. Adam Nawałka początkowo poszedł w bezpieczną deklarację: "Więcej meczów decyduje o tym kto zakłada opaskę kapitana". Później jednak uznał, że to czas Lewandowskiego. Czas odpowiedzialności, w której – rzecz jasna – jest miejsce dla Błaszczykowskiego, Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka i wielu innych. Liderzy są jednak konieczni. Kazimierz Deyna nadał oblicze pewnemu pokoleniu. Zbigniew Boniek następnemu. Później było gorzej...

 

Mateusz Borek: Kosmos! To najważniejszy występ Polaka w historii Bundesligi!

 

Juergen Klopp: "Nagle nie było u niego życia"

 

Juergen Klopp, który przyjeżdżał do Polski, aby oglądać Lewandowskiego, od razu dostrzegał jego talent. Powiedział: "Robert jest najlepszy piłkarzem w polskiej piłce od czasów Bońka". Klopp mówił, ale i czynami budował chłopaka, który potrzebował poprawić motorykę, technikę, a nawet "mowę ciała". Klopp - w filmie "Polonia Dortmund", który realizowałem kilka lat temu dla Polsatu Sport - powiedział: "Błyskawicznie nauczył się niemieckiego. Naprawdę nie brakuje mu poczucia humoru. Jest dowcipny, potrafi być frywolny... A tymczasem gdy zaczynał się mecz, to nagle... Nagle nie było u niego życia. Żadnej mimiki na twarzy. Nikt nie potrafił dostrzec, czy jest dobrze, czy źle. Gdyby tylko spojrzeć na jego twarz, to nie sposób było odczytać, czy trafił do siatki, czy może piłka przeleciała obok słupka. Naprawdę nie potrafiłem tego dostrzec. Trzeba czasami czymś zaakcentować pewne rzeczy. Jeśli będę trzymał ręce zawsze przy sobie, to wówczas całe moje ciało będzie zablokowane. Jeśli będzie we mnie życie, jeśli będę pobudzony, to naprawdę odegra to rolę. Nie możesz sprawiać wrażenia, że jest ci wszystko jedno".

 

Kucharski dostrzegł talent, gdy Trzeciak i Urban chrapali...

 

Lewandowski robi oszałamiającą karierę klubową. Dla niego finał Ligi Mistrzów w 2013 roku był tylko epizodem. Lewy czuł, że musi iść dalej. Bayern dawał ogromne pieniądze. Ogromne pieniądze dawali i inni. Gdy Real wręcz gigantyczne, Bayern też podniósł stawkę. Jednak Robertowi chodziło o forum rozwoju. Trzeba oddać, że uświadamiał mu to Cezary Kucharski, jego menedżer, który dostrzegł talent, gdy Mirosław Trzeciak i Jan Urban chrapali... "Kucharz" wiedział, że Lech, a później Borussia to będą właściwie kluby na drodze rozwoju. A w pełni blasku też trzeba utrwalić pozycję i wówczas warto iść do Bayernu. Karlheinz Rummenigge miał powiedzieć, że zbudują Roberta, tak aby stał się czołowym piłkarzem w skali globu. Nie ułatwiał tego Pep Guardiola, dla którego rasowi napastnicy to pionki w grze - i to tak znaczący, jak Zlatan Ibrahimović, czy Mario Mandzukić. To Guardiola zabrał Lewemu możliwość rywalizacji o koronę króla strzelców sezonu 2014/2015, kiedy zmienił Polaka na 20 minut przed końcem meczu, mimo że nasz rodak strzelił bramkę i zaliczył asystę.

 

Pep Guardiola: "Nie mam pojęcia, co się stało"

 

W sierpniu magazyn "Kicker" zamieścił wielki wywiad z Lewym. Padło pytanie: "Jest pan zły na Pepa Guardiolę, że tą zmianą odebrał możliwość wywalczenia korony?". Robert odparł ze śmiechem: "Jak to się zdarzy w następnym sezonie, to będę zły". I dodał: "W pierwszym sezonie nie chodziło mi o koronę króla, czy osobiste statystyki. Choć muszę przyznać, że w 20 minut naprawdę wiele może się zdarzyć - czasami trzy minuty pozwalają strzelić dwa gole". Czasami trzy minuty i 22 sekundy pozwalają na skompletowanie hat-tricka. Jeszcze dwie minuty i 20 sekund i są cztery bramki na koncie. Mijają jeszcze trzy minuty i 17 sekund, a człowiek cieszy się z piątego gola! I wówczas Guardiola mówi: "Ludzie pytają się mnie, co się stało. Nie mam pojęcia. Czegoś takiego nigdy nie doświadczyłem – ani jako piłkarz, ani jako trener".

 

"A co Lewy miałby robić w Bayernie? Tam jest Gomez"

 

Wrócę jeszcze do Kucharskiego. Gdy Lewy był w Lechu mówił, że Robert jest lepszy od Łukasz Podolski. Gdy dwa lata później boss Borussii Dortmund, Hans-Joachim Watzke w wywiadzie ze mną powiedział: "A co Lewy miałby robić w Bayernie? Tam jest reprezentant Niemiec, Mario Gomez", "Kucharz" odparował: "Lewandowski jest lepszy niż Gomez". I dziś Gomez jest na peryferiach futbolu - przez Włochy powędrował do Turcji. Bayern wiedział, że w osobie Lewandowskiego ściąga piłkarza, który nie tylko wykańcza akcje, ale i tworzy grę. Jedno trzeba oddać Podolskiemu i Gomezowi - zaistnieli na forum mistrzostw Europy i świata. Szczególnie "Poldi". "Lewy" ma za sobą tylko jeden turniej - i to podany na tacy, czyli finały EURO 2012. To dlatego zrobi wszystko, abyśmy pojechali na finały EURO 2016, a później na Mundial w 2018 roku. Lewy od lat wysyła pozytywny sygnał dla całego pokolenia polskich piłkarzy: "Impossible ist nothing". Wiem, wiem, to z reklamy Adidasa, a Lewy jest twarzą Nike'a. Jednak w klubie gra w barwach Adidasa... Zresztą: "Niemożliwe nie istnieje". Dotychczasowa droga z małych boisk w Warszawie to pokazuje...

Roman Kołtoń, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze