Jurgen Klopp nowym menedżerem Liverpoolu!

Piłka nożna
Jurgen Klopp nowym menedżerem Liverpoolu!
fot. liverpoolfc.com

Jurgen Klopp oficjalnie objął stanowisko menedżera Liverpoolu. 48-letni Niemiec od momentu opuszczenia Borussii Dortmund pozostawał bezrobotny, jednak po zwolnieniu Brendana Rodgersa zdecydował się podjąć wyzwanie w Anglii. Media mówią o podpisaniu 3-letniej umowy z opcją prolongaty na kolejny sezon.

Ogłoszenie Jurgena Kloppa nowym menedżerem Liverpoolu nadeszło w czwartek wieczorem. Media głoszą, że charyzmatyczny szkoleniowiec w czwartek przyleciał do Anglii, gdzie razem z Zeljko Buvacem i Peterem Krawietzem - współpracownikami z BVB ma przejąć rządy na Anfield. Klopp zastąpi Rodgersa, który został zwolniony z funkcji po 3,5 latach spędzonych w klubie.

Premier League: Brendan Rodgers zwolniony z Liverpoolu!

Klopp w świecie futbolu zaistniał po siedmiu wspaniałych latach w Dortmundzie, podczas których wyciągnął klub z dołka i poprowadził go do dwóch mistrzostw Niemiec i finału Champions League. Ostatnim meczem na ławce trenerskiej BVB był przegrany finał Pucharu Niemiec z Wolfsburgiem. Ostatni sezon Klopp wraz z Borussią zakończył na siódmym miejscu w Bundeslidze.

W Liverpoolu poprzeczka postawiona będzie bardzo wysoko. Kibice The Reds sukcesów chcą tu i teraz, więc Klopp nie będzie miał zbyt dużo czasu na zbudowanie zespołu "po swojemu". Liverpool wygrał zaledwie cztery z dotychczasowych jedenastu spotkań w tym sezonie, więc zadanie nie będzie proste. Klopp zacznie z wysokiego C: meczem z Tottenhamem na White Hart Lane 17 października, zaraz po przerwie reprezentacyjnej.

Jedno jest pewne: dla kibiców Liverpoolu ogłoszenie Kloppa nowym menedżerem ich zespołu jest zbawienne. Po wielu latach męczarni i wątpliwości wreszcie dostają specjalistę z najwyższej półki, o którego nawet… sami walczyli, przebierając się za Niemca podczas spotkań na Anfield.

ch, Polsat Sport, BBC

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze