Paweł Słodownik: Jak przebiegały przygotowania do walki z Peterem Grahamem?

Piotr Jeleniewski: Tym razem cykl był nieco wydłużony. Pracowaliśmy na miejscu w Warszawie, a pomagali nam trenerzy Robert Złotkowski i Kamil Umiński. Na sparingi przyjechali m.in. Marcin Tybura, Jan Błachowicz czy Daniel Omielańczuk. Solidna ekipa.

Nazwiska robią wrażenie. Trochę przestraszyliście się Petera Grahama?

Na pewno go nie lekceważymy. Jest doświadczonym zawodnikiem w stójce i pokazał to w walce z Karolem Bedorfem. Zoptymalizowaliśmy nasze przygotowania i postawiliśmy poprzeczkę bardzo wysoko. Mariusz z walki na walkę się rozwija i jest coraz bardziej doświadczonym zawodnikiem.

Mariusz jest już pełnowymiarowym zawodnikiem?

Myślę, że możemy go nazwać zawodnikiem przekrojowym. Jest jeszcze bardzo dużo pracy przed nim, ale jego repertuar technik się poszerza. Walka to jest jednak zupełnie coś innego i czasami założenia taktyczne trzeba zmieniać. Mam nadzieję, że nasze założenia się spełnią i nie jest tajemnicą, że nie będziemy chcieli bić się z Grahamem w stójce.

Jego mięśnie nie pozwalają mu na bycie wyjątkowo szybkim zawodnikiem, ale i tak pokazał, że potrafi kopać i uderzyć.

W tej chwili Mariusz już zszedł znacznie z garnituru mięśniowego. Jak zaczynaliśmy współpracę tej masy mięśniowej było około 10 kilogramów więcej. Jego sylwetka coraz bardziej przypomina sylwetkę zawodnika MMA, a jego dynamika się poprawia. Mam nadzieję, że to zaprocentuje w tej walce.

Wywiad w załączonym materiale wideo!