To oznacza, że xPeke może grać regularnie na zmianę z PoE, ale może też nie zagrać ani jednego spotkania w barwach Origen. Jedno jest pewne – podczas IEM San Jose (które startuje już za 8 dni), Origen skorzysta z usług swojego nowego gracza.

 

W filmie wyjaśniającym sytuacje, xPeke mówi że dodanie PowerOfEvila jest wynikiem intensywnych poszukiwań gracza na IEM San Jose. Xpeke sam przyznał, że od zakończenia Worldsów trenował dużo mniej niż to potrzebne i może nie być w stanie stanąć w szranki z najlepszymi drużynami na świecie.  

 

 

"Wciąż kocham tą grę i chcę w nią grać" – powiedział xPeke. W swoim oświadczeniu Hiszpan przyznał też, że rozważał przejście na emeryturę, ale było to bardzo trudna decyzja. "Granie z moimi kolegami dostarcza mi mnóstwo przyjemności. Myślę, że podjąłem decyzję najlepszą dla drużyny i dla mnie samego".

 

Z sześcioosobowym składem, xPeke może skoncentrować się na biznesowej stronie Origen bez wpływania na wyniki drużyny. Jednak wciąż przyznaje, że chciałby jeszcze zagrać na najwyższym poziomie.

 

Może to być więcej niż trudne dla Hiszpana, ponieważ 18 letni PowerOfEvil jest graczem z absolutnego światowego topu. Midlaner poprowadził swoją poprzednią drużynę – UnicornsOfLove – do finałó wiosennego splitu LCS i czwartego miejsca w lecie. Młody gracz był bez dwóch zdań najważniejszym elementem składu UoL i z meczu na mecz coraz bardziej pokazywał, że jest dużo bardziej utalentowany niż jego koledzy z drużyny.

 

"Jestem dumny, że mogę być nowym graczem Origen" – powiedział PowerOfEvil – "Jestem wciąż młodym graczem i mogę sporo nauczyć się od kolegów z drużyny. Nie mogę się doczekać poznania nowych strategii i zagrań."

 

Gracz taki jak PowerOfEvil miał do wyboru mnóstwo innych opcji podczas tego okienka transferowego. Ambitny mid laner wybrał miejsce, które nie gwarantuje mu pewnego miejsca w składzie, a jedynie świadomość bycia częśćią jednej z czterech najlepszych drużyn świata.