Wiatr - piłkarze 1:0. Kuriozalny gol samobójczy... z 30. metrów!

Warunki atmosferyczne często mają wpływ na losy spotkania, ale z pewnością piłkarz Thurrock - ósma liga angielska - na długo zapamięta swoją samobójczą bramką, która padła przez... wiatr. A wraz z nim zrobi to cała Anglia.
To był mecz Division One North między Romford a Thurrock. Pewnie mało kto słyszał nazwy tych drużyn i być może nigdy już nie usłyszy. W najważniejszych angielskich mediach rzadko mówi się o futbolu na takim poziomie, ale w ostatnim czasie nagle zaczęto. Wszystko przez absurdalne trafienie - samobójcze trafienie w wykonaniu Kamarla Duncana.
Piorun zabił piłkarza w Boliwii
Duncan wybił piłkę z własnej połowy, a ta zamiast lecieć do przodu zderzyła się z silną falą wiatru i... zaczęła się cofać! Bardzo szybko trafiła w pole karne jego drużyny i przelobowała bramkarza Rhysa Maddena! Po meczu podano, że prędkość wiatru mogła wynieść nawet około 130 km/h! Angielskie media zastanawiają się, czy nie przyznać asysty huraganowi Barney, który w ostatnich dniach szaleje na Wyspach.
Komentarze