Tak Marquitos, jak Ella Ken, grali w młodzieżowych reprezentacjach swoich krajów. Obaj zostali wicemistrzami kontynentów – Hiszpan Europy do lat 17, Kameruńczyk Afryki do lat 20. W kadrze występował też trzeci z bohaterów tej opowieści. Nie z takimi sukcesami co prawda, ale jednak reprezentował samą ojczyznę futbolu. Rashid Yussuff, 26-letni skrzydłowy Arki Gdynia, rozegrał cztery mecze w reprezentacji Anglii do lat 16, dwa w zespole U-17 i jeden w kategorii U-18. Tam spotkał największe nazwiska.

Rashid Yussuff w barwach Arki

Fot. Cyfrasport


Dzielił szatnię m.in. z Ryanem Bertrandem, Scottem Sinclairem i samym Danielem Sturridgem. To był mecz kontrolny zespołów do lat 18. Anglia w Yeovil podejmowała Holandię. Sturridge wpisał się na listę strzelców dwukrotnie – w 75. i 79. minucie. Ustalił wynik spotkania na 4:1. W 87. minucie zmienił go Rashid Yussuff. Był rok 2007. Dziś Sturridge to gwiazda Liverpoolu, która dość często boryka się z kontuzjami, ale jednak – gwiazda. Yussuff grzeje ławkę Arki Gdynia, wchodząc zwykle tylko na końcówki. - Już wtedy był wyraźnie lepszy ode mnie. Jak widziałem niektóre jego zagrania na treningach, to aż łapałem się za głowę. Grał jak czarodziej i to był zaszczyt wejść w jego miejsce – wyznał Yussuf w jednym z wywiadów.

Kariera reprezentacyjna wkrótce się skończyła, jeśli natomiast chodzi o piłkę klubową... Może delikatnie: nie jest drugim Marquitosem. Yussuff to wychowanek Charltonu, ale nigdy nie zadebiutował w Premier League. Nigdy też nie wzniósł się ponad poziom League One. Więcej czasu spędził zresztą w League Two, gdzie w barwach AFC Wimbledon przez dwa sezony rozegrał 75 spotkań, zdobył sześć bramek i 10 razy asystował. Słowem – poziom Pawła Abbotta.

- Po prostu nie miałem szczęścia. Sturridge wychowywał się w akademii Manchesteru City. Zespół grał w Premier League, na szkółkę wykładano duże pieniądze i młodym zawodnikom było trochę łatwiej. Ja z kolei kształciłem się w akademii Charltonu. Zespół niestety spadł z Premier League i na niższym szczeblu, gdzie na boisku chodzi głównie o walkę, trenerzy nie dawali nam szans – tłumaczy się pokrętnie Yussuff. Dziś w I lidze ma na koncie 12 niepełnych meczów, w których zdobył dwie bramki – z Zagłębiem Sosnowiec oraz Olimpią Grudziądz. I tak nieźle, jak na piłkarza, który przyszedł ze spadkowicza ligi maltańskiej... Jego akurat o Ekstraklasę nie podejrzewamy.

Z graczy o podobnym mianowniku, w I lidze są jeszcze: wychowanek Bayernu Monachium Yannick Kakoko (25 lat, Miedź Legnica), Dragan Jelić (29 lat, Chojniczanka Chojnice), który w barwach Willem II Tilburg grał przeciwko Feyenoordowi i asystował z Utrechtem oraz Valerijs Sabala (21 lat, Miedź Legnica), który w reprezentacji Łotwy ustrzelił już m.in. Islandię, Słowację i... czterokrotnie – w trzech meczach – Turcję. On akurat ma jeszcze jakieś szanse – to zawodnik Club Brugge, do Miedzi jest tylko wypożyczony.

Pomyśleć, że żaden z tych zawodników nie przekroczył jeszcze 30-tki...