Całe szczęście, że współczesny futbol nie działa tylko jak fabryka kreująca zawodników, którzy służą do generowania i zarabiania pieniędzy. Oprócz takich graczy, którzy zostali przygotowani do kariery w cieplarnianych warunkach w wielkich klubach, wciąż zdarzają się historie romantyczne. Historie chłopaków, którzy nie mieli nic albo niewiele, lecz uparcie szli do przodu, wreszcie wdrapując się na szczyt. Mimo przeciwności losu, tragedii życiowych, tego, że wiatr zamiast w plecy, wiał w oczy.

 

Krychowiak w Kulisach Sportu: Lewy nie umie się zachować!

 

Kariera Roberta Lewandowskiego już teraz nadaje się na dobry film fabularny. Byłoby w nim wszystko: dramaturgia, zwroty akcji, niespodziewane rozstrzygnięcia, wielka miłość i happy-end. Był przecież młody Lewandowski załamany po śmierci ojca, który nigdy nie zdążył zobaczyć jego debiutu w seniorskiej drużynie i odrzucony Lewandowski, kiedy Legia uznała, że do poważnej piłki się nie nadaje. Był też Lewandowski noszony na rękach i obsypywany konfetti czy milionami euro w geście uznania czy uwielbienia.

 

Lewandowski jest jednak realny. To chłopak stąd. Chodził po tych samych ulicach, grał na tych klepiskach, stał z wielką torbą czekając na autobus. Bo to właśnie stąd, z przystanku w Lesznie, młody „Bobek” Lewandowski z torbą cięższą niż on sam, ruszał w wielki świat na wielkie stadiony.

 

Całego Cezarego z Pazurem zobacz w materiale wideo.