Vander przerywa milczenie

E-sport
Vander przerywa milczenie

Jeden z dwóch polskich zawodników, którzy niedawno przeszli do H2k Gaming opowiada dla Polsatsport.pl o powodach odejścia z ROCCAT, kulisach występu na IEM Cologne, aktualnej mecie na dolnej alei i umiejętnościach Forg1vena.

Pierwsze plotki dotyczące możliwego odejścia Jankosa i VandeRa z ROCCAT pojawiły się już 26 listopada. Obie organizacje i zainteresowani zawodnicy milczeli prawie trzy tygodnie, by wreszcie oficjalnie poinformować o zmianach w składzie 14 grudnia. Vander tłumaczy taki stan rzeczy kilkoma nieporozumieniami i problemami ze skompletowaniem składu. "Jak wiadomo, w tą grę gra się w pięć osób, więc był mały problem" – mówi.

 

Zapytaliśmy Vandera o okoliczności odejścia z ROCCAT i przejścia do H2k. Zawodnik nie chciał wskazywać winnych w ROCCAT i mówić o okolicznościach pojawienia się oferty z H2k. Nie wiadomo czy to następstwo obostrzeń w nowej umowie zawodnika czy bardziej wrodzona dyplomatyczność.

 

Między ogłoszeniem składu nowego H2k Gaming, a pierwszym oficjalnym meczem zawodnicy mieli zaledwie kilkanaście godzin na wspólne treningi. Mimo wszystko podczas pierwszego meczu na IEM Cologne udało im się wyeliminować Cloud9. "Gdy organizacja informowała o nowym składzie Ryu był w Korei, a nasz trener pr0lly w USA. Graliśmy w sumie tylko trzy dni, z czego dwa pod okiem Neila. Robiliśmy spory progres z gry na grę, co nie dziwi po tak długiej przerwie, więc tym bardziej żałuję, że nie mieliśmy trochę więcej czasu" – tłumaczy Vander – "Koreańczycy byli od nas wyraźnie lepsi drużynowo, jednak moim zdaniem dodatkowy tydzień treningów pozwoliłby nam na wyrównaną walkę w środkowej i późnej fazie gry".

 

"Biorąc pod uwagę czas na przygotowania – jestem zadowolony. Cloud9 to dobra drużyna. Niedosyt zawsze pozostaje. Tym bardziej, że walczyliśmy o awans na finały IEM w Katowicach. Gra w Spodku przed polską publicznością to póki co moje niespełnione marzenie." - polski support nie zamierza sięjednak poddawać - "Teraz musimy być w pierwszej dwójce EU LCS po kilku pierwszych tygodniach, żeby tam pojechać".

 

NA gooooooes home. GG C9 :)

Posted by Vander on 18 grudnia 2015

 

Vander zapytany o szanse na taki przebieg spraw wskazuje faworytów EU LCS: "Na papierze najmocniejsze wydają się drużyny Vitality, OG, Fnatic i H2k i między tymi zespołami rozegra się walka o awans na Mistrzostwa Świata. Reszta stawki jest dość daleko, chociaż UOL i G2 mogą sporo namieszać." - tłumaczy Vander – "Sezon LCS trwa długo. Dobry trener, poważne podejście do treningu i trochę szczęścia i każda drużyna ma szansę na miejsce w czołowej trójce".

 

Vander zapytany o szansę H2k na dostanie się na Mistrzostwa Świata odpowiada: "Osobiście nie wiem czy moje szansę są większe niż kiedykolwiek, ale skoro Kubon tak myśli, to tak jest. W końcu król jest tylko jeden. Myślę że drużyna Kubona (illuminarGaming – przyp. red.) też ma szansę na dostanie się do Challenger Series. Nie wiem jak z formą u Creatona, ale reszta składu jest bardzo mocna. Później mogą zacząć się schody, wejście do LCS nie jest łatwe – także życzę im powodzenia. Ponownie jest szansa na całą polską drużynę w tych rozgrywkach".

 

Nowym partnerem Vandera na dolnej alei jest niekwestionowana gwiazda europejskich rozgrywek LCS. O Forg1vena, bo o nim mowa, bił się w przedsezonie cały esportowy świat, a zawodnik ostatecznie wylądował w H2k Gaming. Vander zapytany o nowego ADC tłumaczy: "Woolite i Forg1ven są na podobnym poziomie jeśli chodzi o mechanikę gry. Konstantinos jest o wiele bardziej uważny i nie ginie tak łatwo jak Paweł, więc to jest zasadnicza różnica. MrRallez jest gorszy jeśli chodzi o umiejętności, ale gra lepiej drużynowo od cześniej wymienionej dwójki. Jeśli Forg1ven popracuje nad swoją grą drużynową, to będzie zdecydowanie najlepszym ADC w Europie Od dłuższego czasu chciałem grać z Forg1venem. Nie trzeba było miliona dolarów, żeby mnie do tego przekonać". 

 

IEM COLOGNE!!

Posted by Vander on 17 grudnia 2015

 

Podczas IEM Cologne mogliśmy obserwować Vandera czującego się w obecnej mecie jak ryba w wodzie. Poprosiliśmy Vandera o krótkie wprowadzenie do aktualnej sytuacji na dolnej alei: "Teraz najlepiej, żeby support był tanky lub miał dobry peel (Trundle i Alistar robią obie te rzeczy). Shen daje dużą presję na każdej linii dzięki ulti, a dzięki Threshowi możesz zdominować linie i umożliwiać sojusznikom bardziej agresywną grę (latarnia). Nautilus jest nadal grywalny, najlepiej przeciwko niemoblinym postaciom (Varus, Miss Fortune)."

 

Tak samo jak wszyscy profesjonalni zawodnicy, Vander aktualnie odpoczywa po długim sezonie. "Na nowo ściągnąłem Diablo 3, więc zapowiadają się nieprzespane noce. Robię sobie kilka dni przerwy od League of Legends, zagram może trochę meczów w kolejce solo i tyle. Żaden zespół aktualnie nie trenuje i w naszym przypadku jest podobnie".

 

Pierwszy mecz H2k Gaming w EU LCS odbędzie się w czwartek, 14 stycznia o 20:00. Drużyna Vandera zmierzy się z Giants, by dzień później (o 21) stawić czoła składowi Origen.

Michał Bogacz

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze