Valencia pod wodzą Gary'ego Nevilla jeszcze nie wygrała. Anglik powoli traci zaufanie kibiców. Ich sympatii nie stracił za to Rafa Benitez, który spędził w Walencji cztery piękne lata, okraszone dwoma mistrzostwami Hiszpanii i Pucharem UEFA. W niedzielny wieczór odwiedził stare śmieci po raz pierwszy od 11 lat. Fani przywitali go transparentem: "Przeżyliśmy z tobą najpiękniejsze lata w historii klubu", co rusz skandowali jego nazwisko, ale szkoleniowiec nie zamierzał ich oszczędzać.

 

Puchar Francji: AS Monaco gromi! Dziesięć goli w siatce rywali


W 16. minucie genialną akcję przeprowadziło trio BBC. Karim Benzema przed szesnastką do Garetha Bale, ten błyskawicznie piętkną do Cristiano Ronaldo, po chwili piłka znów u stóp Benzemy, który nie dał Jaume najmniejszych szans.

Ostatnia minuta pierwszej połowy to "Pepe w sosie własnym". Portugalczyk sfaulował we własnym polu karnym rozpędzonego Andre Gomesa. Sędzia wskazał na "wapno", a jedenastkę na gola zamienił wychowanek Realu, Dani Parejo.

W 68. minucie za brutalny faul z boiska wyleciał Mateo Kovacić.

W 82. minucie po kapitalnej wrzutce Toniego Krossa, gola głową zdobył Gareth Bale.

A 40 sekund później wynik spotkania ustalił Paco Alcacer.

Gary Neville ratuje cenny punkt. Na lidera Benitez musi jeszcze trochę poczekać.