Zmianę barw klubowych braci Zielińskich można określić mianem transferowego hitu. Zarówno Tomasz, jak i Adrian to nie tylko murowani kandydaci do występu w tegorocznych igrzyskach w brazylijskim Rio de Janeiro, ale po ostatnich dyskwalifikacjach ich groźnych rywali, mają realne szanse na olimpijskie medale.

 

Houston, mamy problem: Medal dla Polaka, rywale na dopingu!

 

Obaj wywodzą się z niewielkiego klubu Tarpan Mrocza, gdzie trenują od początku kariery. Mimo to udało im się zdobyć nie tylko medale na arenach krajowych, ale i międzynarodowych. Bardziej utytułowany jest młodszy z braci Adrian, który ma w dorobku m.in. tytuł mistrza olimpijskiego z Londynu (2012), mistrza świata z Antalyi (2010) i mistrza Europy z Tel Awiwu (2014).

 

W listopadzie 2015 roku w mistrzostwach świata w Houston w kategorii 94 kg zajął piąte miejsce. Miesiąc później okazało się jednak, że trzech wyżej od niego sklasyfikowanych rywali przyłapano na dopingu, w wyniku czego Polak został srebrnym medalistą.

 

Jego starszy brat, Tomasz dzięki dyskwalifikacji innych sztangistów, awansował z 11. na 6. miejsce. Taki obrót sprawy pozwala obydwu realnie myśleć o medalach podczas igrzysk w Rio. Decyzja o przenosinach do Bydgoszczy wiąże się m.in. z lepszymi warunkami gwarantowanymi przez Zawiszę w ramach przygotowań do tej najważniejszej imprezy 2016 roku.

 

Działająca przy klubie Wojskowa Grupa Sportowa oferuje nie tylko świetną bazę treningową, ale także stały etat. Co więcej, po ostatnich doniesieniach o dopingu Marcina Dołęgi, zwolniło się po nim miejsce. Dzięki zatrudnieniu braci Zielińskich bydgoski klub będzie miał wreszcie realne szanse na olimpijski medal. Ostatni dla Zawiszy – srebrny – zdobył w 1996 roku w Atlancie łotewski kajakarz kanadyjkarz pochodzenia rosyjskiego Iwan Klemientjew.

 

Szczegóły dotyczące przejścia zawodników z Mroczy do Bydgoszczy zostaną przedstawione na konferencji prasowej, którą zaplanowano na czwartek 7 stycznia.