- W poprzednim występie nie oddałem nawet strzału na bramkę, za to dwa razy wylądowałem na ławce kar. Wyjechałem na lód z mocnym postanowieniem, żeby zatrzeć złe wrażenie - przyznał po meczu Jagr, który otworzył wynik już w 27. sekundzie gry.

 

Norwegia zszokowana po porażce Johaug

 

Po niespełna minucie drugiej tercji wyrównał Jason Zucker, ale w ostatniej odsłonie czeski weteran ustalił wynik na 2:1 dla gospodarzy. Przy jego obu bramkach asystował rosyjski obrońca Dmitrij Kulikow.

 

W klasyfikacji strzelców wszech czasów Jagr z 735 golami wciąż zajmuje czwarte miejsce. Od trzeciego Bretta Hulla dzieli go jednak już tylko sześć trafień. Prowadzi w tym zestawieniu legendarny Wayne Gretzky - 894 goli, a drugi jest Gordie Howe - 801.

 

Czech jest też czwarty w klasyfikacji kanadyjskiej. W niej do plasującego się na trzeciej pozycji Howe'a traci 20 pkt.

 

"Pantery" odniosły w niedzielę dziewiąte zwycięstwo z rzędu i zajmują drugą lokatę w Konferencji Wschodniej, dziewięć punktów za Washington Capitals. Lepszy dorobek, o punkt, niż stołeczna drużyna mają tylko hokeiści Dallas Stars, prowadzący na Zachodzie. W niedzielę doznali jednak porażki z New York Islanders 5:6.

 

Wyniki i tabele NHL [KLIK]