Wczoraj Florentino Perez na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował o zwolnieniu dotychczasowego trenera Rafaela Beniteza. Hiszpan odpowiedział za styl, w jakim gra drużyna, a także za atmosferę panują w szatni. Nie było tajemnicą, że piłkarze nie byli zadowoleni z jego pracy. Jego sytuacji nie poprawiło też odpadnięcie z Pucharu Króla na skutek nieprzeliczonych żółtych kartek, choć to już niekoniecznie jego wina...

 

Być jak Pep Guardiola, czyli misja Zidane'a


Następcą Beniteza został Zinedine Zidane - mistrz świata z 1998 roku i piłkarz Realu Madryt w latach 2001-2006. Na pierwszą sesję treningową Francuz zaprosił trzech zawodników z Castilli - Martina Odegaarda, Borję Mayorala oraz Marcosa Llorente.

Piłkarze szybko ruszyli do intensywnej rozgrzewki, by po chwili zagrać "w dziadka". Później zostali podzieleni na dwie grupy i ćwiczyli pressing. Na koniec część z nich grała na boisku o zmniejszonych wymiarach, a inny ćwiczyli centry i uderzenia.

Po zakończonym treningu piłkarze zrobili kibicom prezent i podarowali im piłki, rozdawali koszulki i autografy.