Stawka ostatniego meczu 12. kolejki PGNiG Superligi Kobiet była bardzo wysoka. Zimową przerwę oba zespoły rozpoczynały z takim samym dorobkiem punktowym i tylko lepszemu bilansowi bramek elblążanki zawdzięczały pozycję lidera tabeli. Po wtorkowym zwycięstwie Pogoni, to szczecinianki awansowały jednak na pierwsze miejsce w lidze i zwycięzca meczu w Elblągu miał dołączyć do nich na czele klasyfikacji.

Kobylińska się nie zatrzymuje! Deja vu w Trójmieście

Pierwsze minuty to gra bramka za bramkę, z której jako pierwsze wyłamały się gospodynie, które wypracowały w pewnym momencie trzybramkową przewagę. Doskonale broniła Sołomija Szywierska, do której dobrego poziomu dostroiła się jednak Jekaterina Dżukiewa i obie bramkarki nie pozwalały na zbyt wiele rzucającym rywalkom. Do przerwy prowadził Start, ale różnica jednej bramki zapowiadała spore emocje w drugiej części gry.

W niej przełomowym momentem był chwilowy zastój w grze gospodyń, które przez ponad 5 minut nie mogły trafić do bramki strzeżonej przez Dżukiewą. Na lewym skrzydle Selgrosu szalała natomiast Agnieszka Kocela, a jej dwa trafienia dały mistrzyniom Polski trzybramkową przewagę. Jak zwykle pewna w ofensywie była Iwona Niedźwiedź, a gola pieczętującego zwycięstwo lublinianek rzuciła Marta Gęga. Selgros wygrał 23:21 i odskoczył nieco w tabeli Startowi.

Start Elbląg - Selgros Lublin 21:23 (11:10)

Najwięcej bramek: dla Startu - Sylwia Lisewska 5, Magda Balsam 4, Aleksandra Kwiecińska i Ewa Andrzejewska po 3, dla Selgrosu - Iwona Niedźwiedź 5, Marta Gęga, Kristina Repelewska, Alesia Mihdaliova - po 4, Agnieszka Kocela 3.