Zdjęcia z Jamrozowej Polany, które pojawiały się w internecie w pierwszych dniach roku budziły nadzieję, że zawody Pucharu IBU w Dusznikach odbędą się zgodnie z planem. Stadion i spore odcinki trasy wyglądały bowiem na gotowe.

- Umowa z IBU była taka, żeby na tydzień przed zawodami obiekt był już gotowy tak jak do rozegrania pierwszej konkurencji. Niestety nie udało się, zabrakło kilkuset metrów trasy. Co stanęło na przeszkodzie? Nie brak czasu, a zbyt wysoka temperatura. Nie pomagała też wilgotność, która momentami dochodziła do 97%. Oczywiście nie wystrzegliśmy się pewnych błędów, z których musimy wyciągnąć odpowiednie wnioski – powiedział Piotr Lewandowski, który od listopada 2014 roku pełni funkcję burmistrza Dusznik-Zdroju.

Obiekt jak najbardziej nadaje się do treningów czy organizacji zawodów krajowych. Wymogi Międzynarodowej Unii Biathlonu, która żąda m. in. 40-centymetrowej warstwy śniegu, na tę chwilę okazały się za wysokie.

- Mieliśmy nadzieję do samego końca, że uda się przygotować obiekt. Byliśmy w tym roku dużo lepiej przygotowani do zawodów niż w ubiegłym. I to budzi chyba największe nasze rozgoryczenie. Szkoda wzmożonej pracy kilkudziesięciu osób. Na szczęście ich wysiłek nie pójdzie na marne, bo obiekt będzie mam nadzieję gościł tej zimy mnóstwo innych mniejszych imprez. Patrząc na to co się dzieje na świecie ze śniegiem są szanse, że Puchar IBU odbędzie się u nas w innym terminie. Jesteśmy numerem jeden na liście rezerwowej. Nikomu źle jednak nie życzymy – dodał Lewandowski.

Odwołanie zawodów może budzić zdziwienie zwłaszcza jeśli przywoła się w pamięci obrazki z zeszłorocznej edycji imprezy.  Krótka pętla, wysoka temperatura, padający deszcz, a mimo to większość planowanych konkurencji się odbyła.

- Zawody udało się wówczas przeprowadzić ostatkiem sił. IBU chce jednak unikać sytuacji, w których organizacja imprezy wisi na włosku. Pamiętajmy, że my walczymy o dobrą reputację przed organizacją przyszłorocznych mistrzostw Europy. Istniało ryzyko, że gdybyśmy podjęli się organizacji zawodów, a nie udałoby się przygotować tras na czas, to odebrano by nam tą imprezę. W momencie anulowania tegorocznego Pucharu IBU nikt nie będzie miał do nas pretensji. W takiej samej sytuacji jest przecież Oberhof – kontynuował wątek gospodarz Dusznik-Zdroju.

Lewandowski zapowiada szereg inwestycji, które mają spowodować, że Jamrozową Polanę będzie można naśnieżyć łatwiej i szybciej, a organizacja przyszłorocznego czempionatu Starego Kontynentu będzie niezagrożona.

- Jeszcze przed końcem tej zimy powstanie bank śniegu. Zbiornik wody potrzebnej do naśnieżania zostanie zwiększony do 3500 m sześciennych, podwoimy – z 5 do 10 - liczbę armatek śnieżnych. Przed mistrzostwami Europy powstanie również nowy budynek techniczny oraz przejście podziemne na strzelnicę. Plusem będzie też późniejszy termin rozgrywania tych zawodów. Będziemy mieli więcej mroźnych dni potrzebnych do naśnieżenia trasy – zakończył.

Mistrzostwa Europy w Dusznikach-Zdroju odbędą się od 23 do 31 stycznia 2017 roku.