Łomacz: Nie myśleć o tym, co nas czeka

Inne
Łomacz: Nie myśleć o tym, co nas czeka
fot. PAP

Rozgrywający polskiej reprezentacji siatkarzy Grzegorz Łomacz nie chce za bardzo wybiegać w przyszłość. Koncentruje się na kolejnym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk. "Nie możemy myśleć za bardzo do przodu i analizować co nas czeka" – zaznaczył.

Łomacz, jeszcze dwa lata temu, rzadko grywał w kadrze. Odkrył go na nowo Stephane Antiga, który postawił na niego, ale wydawało się, że będzie raczej rezerwowym i zmiennikiem Fabiana Drzyzgi. Okazuje się jednak, że urodzony w Ostrołęce siatkarz jest jednym z najważniejszych ogniw zespołu narodowego, a w spotkaniu z Serbią (3:1) był jednym z liderów.

 

Antiga: Belgowie mają podobny styl gry do Francuzów

 

"Bez przesady. Bywały już lepsze mecze w moim wykonaniu. Na pewno pojedyncze zagrania, wynikające z braku wspólnego treningu, nie wyszły tak, jak powinny. Trenowaliśmy ze sobą tylko dwa tygodnie, to są jednak niuanse i detale" – powiedział zawodnik Cuprum Lubin.

 

Przyznał też, że nigdy nie myślał, że będzie pierwszym rozgrywającym kadry.

 

"Po prostu pracowałem i starałem się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Trenowałem jak najmocniej się tylko dało. Teraz bardzo się cieszę, że jestem w tym zespole i mogę wygrywać takie mecze" – zaznaczył.

 

Łomacz świetnie na boisku rozumie się m.in. z Bartoszem Kurkiem. To mogło w dużej mierze zadecydować o tym, że to właśnie on wystawia mu piłki.

 

"Do każdego atakującego trzeba się dopasować i to jest właśnie m.in. rola rozgrywającego. A z Bartkiem rozumiemy się bardzo dobrze, bo można z nim grać szybko. Tak naprawdę to najważniejsze, by nie zaniżać piłki, wtedy na pewno będzie bardzo dobrze" – podkreślił.

 

On sam nie jest zaskoczony tym, w jaki sposób Kurek dopasował się do nowej dla siebie roli atakującego.

 

"My widzimy się na co dzień i wszyscy wiemy, na co Bartka stać. Trenujemy razem i znamy jego możliwości. On ma niesamowity talent i olbrzymi potencjał" - ocenił.

 

Łomacz nie analizuje tego, z kim przyjdzie się zmierzyć Polakom w dalszej części turnieju kwalifikacyjnego.

 

"Nie patrzymy w ogóle, kto jest po drugiej stronie siatki. My musimy grać z determinacją i walką, wtedy będzie dobrze. W każdym meczu" – uważa.

 

Polacy w pierwszym meczu w Berlinie pokonali Serbów 3:1. W czwartek o godz. 15 zmierzą się z Belgami, a w piątek, na zakończenie fazy grupowej, z Niemcami. To spotkanie może nie mieć już znaczenia dla losów awansu do czołowej czwórki. Jeśli biało-czerwoni pokonają Belgów, zapewnią sobie grę w półfinale.

 

Turniej w Berlinie zakończy się w niedzielę. Zwycięzca wywalczy bezpośrednią kwalifikację olimpijską. Dwa kolejne zespoły dostaną jeszcze jedną szansę - w maju w Japonii.

kir, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze