Piłkarze Śląska pierwszego dnia treningów po przerwie świątecznej zostali podzieleni na dwie grupy. W czasie, kiedy pierwsza przechodziła badania na wrocławskim AWF, druga została poddana testom w hali. I tak będą wyglądały najbliższe dni podopiecznych trenera Szukiełowicza.

 

Paixao na wylocie ze Sparty Praga. Portugalczyk wróci do Polski?

 

Badania mają nam pokazać, jakie mają parametry wydolnościowe i tym podobne, a testy pokażą, czy wykonali to, co dostali na rozpiskach przed wyjazdem do domu. Mieli wolne, ale mieli też pewne zadania do wykonania i teraz się okaże, czy podeszli do tego poważnie – powiedział trener Śląska.

 

Wśród zawodników, którzy pojawili się w czwartek na Oporowskiej nie było Mateusza Machaja, z którym nie przedłużono wygasającego 31 grudnia kontraktu, oraz Paixao i Dudu. - Obaj dostali dłuższe wolne, bo na to zasłużyli. Poza tym mają dalej do domu niż pozostali gracze. W poniedziałek mają już być z nami – krótko wyjaśnił Szukiełowicz.

 

Wśród trenujących obecny był za to Wiktor Żytek z trzecioligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki. Zawodnik pojawił się we Wrocławiu jeszcze pod koniec zeszłego roku i zaprezentował się podczas testów na tyle dobrze, że trenerzy postanowili dalej mu się przyjrzeć.

 

Jak powiedział Szukiełowicz, w przerwie zimowej sztab szkoleniowy Śląska przeanalizował materiały dotyczące kilkudziesięciu zawodników i z kilkoma rozpoczęto rozmowy transferowe. - Szukamy wzmocnień na każda pozycję, czyli także do bramki. Jakiś nowy zawodnik może się pojawić w każdej chwili. Szukamy graczy i jestem przekonany, że takich pozyskamy, którzy nie będą uzupełnieniem kadry zespołu, ale wzmocnieniem drużyny – zdradził trener Śląska.

 

Szkoleniowiec nie chciał mówić o konkretnych nazwiskach i jedynie zdradził, że dwóch zawodników, z którymi rozpoczęto rozmowy, to gracze z kontraktami i Śląsk będzie musiał za nich zapłacić. - To są piłkarze, którym w czerwcu wygasają kontrakty i są do pozyskania za stosunkowo niewielkie pieniądze – dodał.

 

Poza tym w klubie z Oporowskiej chcą zimą przedłużyć kontrakt z kilkoma swoimi zawodnikami, którym wygasają umowy po sezonie. Szukiełowicz zdradził, że na pięciu zależy im wyjątkowo mocno. - Kto to jest? Sami dobrze wiecie, a więc nie muszę wam nic mówić – uciął krótko.

 

Wśród piłkarzy Śląska, którym w czerwcu wygasają umowy są m.in. Mariusz Pawełek, Mariusz Pawelec, Tom Hateley, Krzysztof Ostrowski, Tomasz Hołota, Krzysztof Danielewicz, Peter Grajciar oraz Paixao i Dudu. - Poprosiłem ich, aby przed podpisaniem kontraktu z innym klubem, do czego mają prawo na pół roku przed wygaśnięciem kontraktu, przyszli do mnie i mi o tym powiedzieli. Chcemy jako pierwsi podjąć z nimi rozmowy i zaproponować im nowe umowy – wytłumaczył Szukiełowicz.

 

Śląsk na własnych obiektach będzie trenował do 16 stycznia, a następnie wyjedzie na pierwsze zgrupowanie do Zakopanego. Do Wrocławia zespół wróci 23 stycznia i cztery dni później uda się na drugi obóz i będzie to najprawdopodobniej Trzebnica. - Mamy zarezerwowaną Turcję, ale jestem za Trzebnicą, bo moim zdaniem zagranica ma sens, ale w takim wypadku, jak to zrobiła Jagiellonia Białystok, która wyjedzie chyba na 21 dni. Na siedem, czy osiem dni nie ma sensu jechać, bo biorąc pod uwagę aklimatyzację, to niewiele czasu zostaje na normalne trenowanie i granie – przyznał Szukiełowicz.

 

W tym czasie wrocławianie rozegrają trzy zaplanowane na zimę sparingi – z Banikiem Ostrawa, GKS Bełchatów i Chrobrym Głogów. Mecz z tym pierwszym rywalem może odbyć się na Stadionie Wrocław. - Wracamy do Wrocławia 4 lutego i rozpoczynamy przygotowania do meczu ligowego, bo tydzień później gramy już z Wisłą Kraków. I liczę, że od pierwszego spotkania nasi piłkarze będą tak biegali i walczyli, jak sobie tego życzą kibice, dziennikarze a także ja – zakończył szkoleniowiec Śląska.