Remis w derbach Barcelony z Espanyolem w poprzedniej kolejce sprawił, że podopieczni Luisa Enrique stracili pozycję lidera na rzecz Atletico Madryt. Granada niespodziewanie pokonała Seville, lecz mimo to ich szanse w meczu z Dumą Kataloni były minimalne.

 

Suarez zawieszony na dwa mecze Pucharu Króla


Katalończycy od początku narzucili swoje tempo gry. Już w 8. min po kapitalnej akcji zespołu bramkę strzelił Leo Messi. Pierwszą asystę w Barcelonie zanotował Arda Turan. Sześć minut później mieliśmy już 2:0. Kolejny gol Messiego. Tym razem podawał Luis Suarez. W pierwszej połowie dominacja mistrza Hiszpanii nie podlegała dyskusji. Jak zawsze najaktywniejszy na boisku był tercet MSN, który raz po raz zagrażał bramce gości. Do przerwy wynik mógł być dużo bardziej okazały, lecz gospodarze razili nieskutecznością.

 

Granada próbowała zdobyć bramkę kontaktową, jednak zamiast tego musieli po raz trzeci wyjmować piłkę z siatki. I znowu na listę strzelców wpisał się Messi. Argentyńczyk znowu potwierdził, że jest głównym faworytem do zdobycia Złotej Piłki Fifa (Gala Fifa już 11 stycznia). W końcówce wynik podwyższył Neymar. Barcelona odzyskała prowadzenie i ma punkt przewagi nad Atletico Madryt.

 

Barcelona – Granada 4:0 (2:0)

 

Bramki: Messi (8’, 14’, 58’), Neymar (83’)