Przed spotkaniem zapowiadano, iż trener drużyny przegranej zapewne straci pracę. W związku z tym zarówno Rudi Garcia jak i Sinisa Mihajlović nie mogli czuć się pewnie, a ich zespoły za wszelka cenę musiały wygrać.

 

Udany jubileusz Lazio. Błaszczykowski bezbarwny jak cała Fiorentina


W barwach Romy od początku grał Wojciech Szczęsny, a jego Vis-à-vis w bramce Milanu był 16-letni Gianluigi Donnarumma, który już teraz uznawany jest za odkrycie tego sezonu. Młody golkiper już w 4. min musiał wyciągać piłkę z własnej siatki. Dokładne dośrodkowanie Miralema Pjanicia z rzutu wolnego, na bramkę zamienił Antonio Rüdiger.


Roma nie spoczęła na laurach i w dalszym ciągu atakowała. Swoja szansę miał po raz kolejny Rüdiger, lecz tym razem kapitalną interwencja popisał się młodzian Donnarumma. Milan od czasu do czasu przedzierał się pod bramkę rzymian, lecz jego ataki kończyły się z reguły na interwencjach obrońców Romy lub też samego Szczęsnego. Obaj bramkarze rozgrywali naprawdę dobre zawody.

 

Milan  rozpoczął druga połowę od zdobycia bramki. Podanie Keisuke Hondy wykorzystał Juraj Kucka i na tablicy wyników widniał remis. Piłkarze z Mediolanu wyraźnie przejęli inicjatywę i raz po raz nękali defensywę gospodarzy. Bramka wisiała w powietrzu. Świetnej okazji nie wykorzystał Kucka. Po jego niecelnym strzale emocje udzieliły się trenerowi Mihajloviciowi i sędzia musiał go odesłać na trybuny. Mimo tego, Rossoneri nadal atakowali. Roma praktycznie nie istniała. Jednak broniła się na tyle dobrze, iż dowiozła remis do końca. Możliwe, że było to ostatnie spotaknie obu trenerów 

 

Roma – Milan 1:1 (1:0)

 

Bramki: Rüdiger (4’) - Kucka (50’)