Talia gwiazd EURO 2016: "Dziesiątki"

Piłka ręczna
Talia gwiazd EURO 2016: "Dziesiątki"
graf. Polsat Sport

Po tym, jak w piątek zaprezentowaliśmy pierwszych potencjalnych bohaterów EURO 2016, pora na kolejnych zawodników w naszej talii gwiazd mistrzostw Europy w Polsce. Tym razem zagramy "dziesiątkami", wśród których znalazło się też miejsce dla jednego Polaka!

 

Dziesiątka trefl: Timur Dibirow (Rosja, 32 lata, lewoskrzydłowy)

 

Skrzydłowy Vardara Skopje Timur Dibirow to na pewno najbardziej charakterystyczna postać w reprezentacji Rosji piłkarzy ręcznych. Niski nawet jak na skrzydłowego (1,80 m), bardzo szczupły (70 kg) i przede wszystkim... łysy zawodnik już nieraz zapadał w pamięć kibicom drużyn przeciwnych. Szersze grono fanów piłki ręcznej może go kojarzyć z mistrzostw świata w 2013 roku w Hiszpanii, gdy Rosjanin wybrany został do najlepszej siódemki turnieju. Na co dzień, w barwach mistrza Macedonii Dibirow prezentuje świetna formę w rozgrywkach Ligi Mistrzów, wspierany przez kilku kolegów z reprezentacji Rosji.

 

Talia gwiazd EURO 2016: "Dziewiątki"

 

32-latek czerpie wiele korzyści z bardzo szczupłej budowy ciała. Przede wszystkim doskonale biega do kontrataków, które niejednokrotnie zaczynają się od przechwycenia piłki przez jego samego. Po drugie Dibirow potrafi na bardzo długo zawisnąć w powietrzu, dzięki czemu często ma bardzo łatwe sytuacje do zdobycia bramki. Do tego trzeba dodać niebanalną technikę rosyjskiego lewoskrzydłowego, który często rzuca w sposób niemożliwy do obrony dla bramkarzy rywala.

 

W eliminacjach EURO 2016 Dibirow zdobył 32 bramki, co było najlepszym wynikiem spośród wszystkich rosyjskich szczypiornistów. Swoją klasę pokazał przede wszystkim w ostatnim meczu z Portugalią, gdy 11 razy trafił do siatki rywali. Czy równie skuteczny będzie w Polsce?

 

 

 

Dziesiątka karo: Niclas Ekberg (Szwecja, 27 lat, lewoskrzydłowy)

 

Po tym, jak reprezentacyjną karierę zakończył Kim Andersson, w kadrze Szwecji próżno było szukać zawodnika, który wybijałby się spośród innych ponadprzeciętnymi umiejętnościami. Reprezentacja Trzech Koron ma jednak od lat świetnych skrzydłowych i to właśnie jeden z nich - Niclas Ekberg był najskuteczniejszym zawodnikiem eliminacji EURO 2016 w szwedzkim zespole. Na co dzień 27-latek występuje w jednej z najlepszych klubowych drużyn Europy THW Kiel, gdzie podobnie jak w kadrze jest wiodącą postacią.

 

Nie jest przypadkiem to, że Ekberg jest "dziesiątką" w naszej talii, ponieważ w reprezentacji także nosi trykot z takim właśnie numerem. Przed kilkoma dniami w towarzyskiej potyczce z Czechami zawodnik urodzony w Ystad przekroczył liczbę 500 bramek zdobytych w zespole narodowym, a przed sobą ma przecież kolejne kilka lat grania w piłkę ręczną. W szwedzkiej kadrze nie ma też pewniejszego wykonawcy rzutów z 7. metra - jeżeli do karnego podchodzi Ekberg to możemy być prawie pewni, że piłka wpadnie do siatki.

 

Reprezentant Szwecji to kolejny - trzeci już lewoskrzydłowy wśród potencjalnych gwiazd EURO 2016. Podobnie jak Valero Rivera i Timur Dibirow, tak i Niclas Ekberg imponuje zwrotnością, a także rewelacyjnymi umiejętnościami technicznymi i niesamowicie sprawnym nadgarstkiem, co pozwala mu oddawać rzuty pozornie niemożliwe do wykonania:

 

 

 

Dziesiątka pik: Petar Nenadić (Serbia, 29 lat, lewy rozgrywający)

 

W ostatnich tygodniach, gdy mowa jest o reprezentacji Serbii, to tematem numer 1 jest brak powołania na mistrzostwa Europy dla dwóch klasowych rozgrywających: Momira Ilicia i Marko Vujina. Mało kto jednak pamięta o tym, że w kadrze na polskie EURO jest zawodnik, którego forma pozwala Serbom pozytywnie myśleć o zbliżającym się turnieju. Petar Nenadić, bo o nim mowa, wraca do drużyny po długim rozbracie z kadrą i ma być jej liderem pod nieobecność dwóch gwiazd.

 

Polscy kibice doskonale znają Serba z występów w PGNiG Superlidze Mężczyzn. Nenadić był wyróżniającą się postacią w barwach Orlen Wisły Płock w latach 2012-2014, a dzięki swojej doskonałej postawie zapracował na transfer do Bundesligi. Teraz serbski rozgrywający występuje w barwach Fuechse Berlin, a w obecnym sezonie klubowym jest we wręcz niesamowitej dyspozycji. W 20 dotychczasowych meczach najlepszej ligi świata zdobył 151 bramek, dzięki czemu znajduje się na czele klasyfikacji strzelców.

 

Swoją grą Nenadić nieco przypomina naszego Krzysztofa Lijewskiego. Doskonała kontrola piłki, świetna technika i przede wszystkim szeroki repertuar zwodów pozwalają mu minąć każdego obrońcę na świecie. Lewy rozgrywający reprezentacji Serbii najczęściej trafia do siatki na kontakcie z zawodnikiem rywala, ale bardzo często wypracowuje sobie czyste sytuacje rzutowe, gdy ma przed sobą tylko bramkarza. Jedno jest pewne - w pierwszym meczu mistrzostw to właśnie jego Polacy muszą się obawiać najbardziej!

 

 

 

Dziesiątka kier: Kamil Syprzak (Polska, 24 lata, kołowy)

 

Reprezentacja Polski na pozycji obrotowego przez lata miała jednego hegemona - Bartosza Jureckiego. Nieco w cieniu "Szreka" rósł jednak jego następca... i wyrósł aż do 208 cm wzrostu - poziomu nieosiągalnego dla większości obrońców na świecie. Kami Syprzak już teraz jest równorzędnym rywalem Jureckiego do miejsca w pierwszym składzie i polscy kibice przez najbliższe lata mogą być spokojni o obsadę koła w naszej kadrze, gdy Bartek zdecyduje się przejść na reprezentacyjną emeryturę.

 

Syprzak po raz pierwszy reprezentował Polskę na wielkiej imprezie w 2012 roku w Serbii. Z każdym rokiem rosły obrotowy stawał się coraz lepszym zawodnikiem, a niebagatelny wpływ na jego rozwój miał fakt, że od 2013 roku pracował w Orlen Wiśle Płock pod okiem jednego z najlepszych trenerów świata - Manolo Cadenasa. Szkoleniowiec płocczan i reprezentacji Hiszpanii nie wiedział, że jego klubowy podopieczny stanie się jednym z jego katów podczas meczu o brąz MŚ w Katarze. Syprzak rozegrał przeciwko Hiszpanom doskonale spotkanie, a jego bramka w dogrywce okazała się decydująca w boju o trzecie miejsce na świecie.

 

Już pół roku później Kamil zamienił gród Nafciarzy na słoneczną Barcelonę i znalazł się w najlepszym klubie Europy ostatnich lat. W zespole zwycięzcy Ligi Mistrzów trafił na bardzo silną konkurencję na swojej pozycji w postaci świetnych Jespera Noddesbo i Cedrica Sorhaindo. Mimo to Syprzak dostaje bardzo dużo szans na grę i cały czas podnosi swoje umiejętności. Szczególnie widać to po jego grze w obronie, która w ciągu ostatnich uległa znaczącej poprawie i już teraz nasz kołowy jest jednym z filarów polskiej defensywy.

 

Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze