Prezydent Duda: Chciałbym gradu medali

Inne
Prezydent Duda: Chciałbym gradu medali
fot. PAP

Prezydent Andrzej Duda podczas Noworocznego Spotkania Rodziny Olimpijskiej w Warszawie życzył sukcesów polskim sportowcom w sierpniowych igrzyskach w Rio de Janeiro. "Bardzo bym chciał, byśmy mieli przysłowiowy grad medali" - zaznaczył.

Prezydent podziękował sportowcom za wysiłek, sukcesy i radość, którą praca i osiągnięcia poszczególnych zawodników przyniosły Polakom zarówno w ubiegłym roku, jak i w pierwszych dniach 2016 roku. Zaznaczył, że gratuluje sukcesów, ale dziękuje wszystkim, którzy pracowali i walczyli.

 

O kwalifikację olimpijską powalczy... 93-letni tenisista stołowy

 

Duda podczas uroczystości w Centrum Olimpijskim im. Jana Pawła II zwrócił uwagę, że bardzo ważną imprezą będą igrzyska w Brazylii.

 

"Bardzo bym chciał, byśmy mieli przysłowiowy grad medali" - przyznał. Jak dodał, sportowcy trudzą się nie tylko dla siebie, ale i dla państwa polskiego oraz dla radości społeczeństwa. Przypomniał, że wysiłki te często okupione są bólem i kontuzjami, a z powodu częstych nieobecności w domu cierpią także rodziny i bliscy zawodników.

 

Prezydent docenił również tych, którzy przyczynili się do sukcesów sportowców, m.in. trenerów i lekarzy.

 

"Chciałbym podziękować wszystkim, którzy są w tych grupach, które pracują na sukces. On jest zawsze efektem współdziałania wielu osób. Sport profesjonalny jest tak zaawansowany, że nie da się odnieść sukcesu samemu" - zaznaczył.

 

Duda spodziewa się wielu emocji nie tylko podczas zmagań olimpijskich, ale też w kilku innych tegorocznych imprezach.

 

"Nawet nie chcę myśleć, jak będziemy przeżywali mistrzostwa Europy w piłce ręcznej, a potem mistrzostwa Europy w piłce nożnej. To będą z pewnością ogromne emocje. Wierzę w to głęboko, że po tych emocjach będziemy szczęśliwi i nie dostaniemy zawału serca" - podkreślił z uśmiechem.

 

Jak dodał, bardzo docenia także fakt, że przedstawiciele świata sportu chętnie i często włączają się w działalność charytatywną. "To wspaniałe, że pracując tak ciężko, pamiętacie państwo o innych".

 

Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki zaznaczył, że rodzina olimpijska jest coraz większa. "To dla nas ogromna szansa na promowanie wartości związanych z ruchem olimpijskim, którymi są: przyjaźń, doskonałość, szacunek i fair play. Podejmujemy działania, by zaszczepić je w społeczeństwie".

 

Podsumowując ubiegły rok, zaznaczył, że polscy sportowcy zanotowali zarówno sukcesy, jak i porażki. Zwrócił uwagę, że - podobnie jak w każdej dziedzinie - w sporcie też trzeba przejść szkołę życia i przezwyciężyć trudności. Przypomniał o I Igrzyskach Europejskich w Baku, w których reprezentanci kraju wywalczyli 20 medali. Jako warte zapamiętania wymienił brązowy medal mistrzostw świata piłkarzy ręcznych, czwarte miejsce na imprezie tej samej rangi reprezentacji szczypiornistek oraz awans piłkarzy do mistrzostw Europy.

 

Minister sportu Witold Bańka zwrócił uwagę, że sport fantastycznie potrafi jednoczyć i ma dużą rolę wychowawczą. Podkreślił, że ważne jest, aby zadbać właśnie o aktywność fizyczną dzieci i młodzieży.

 

Podczas poniedziałkowej uroczystości przekazano statuetkę dla sportowca 2015 roku. Laureatkę wyłoniła Kapituła Wielkiej Honorowej Nagrody Sportowej PKOl im. Piotra Nurowskiego. Została nią mistrzyni i rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk, która po raz drugi w karierze została doceniona w ten sposób.

 

Trenerem roku - także po raz drugi - uznano Czesława Cybulskiego, szkoleniowca mistrza świata z Pekinu w rzucie młotem Pawła Fajdka. Zarówno Włodarczyk, jak i Cybulski przebywają za granicą i nie mogli osobiście odebrać statuetek. Drużyną roku wybrano reprezentację piłkarzy ręcznych.

 

Wielką Honorową Nagrodę Sportową ustanowiono w 2009 roku. To wyróżnienie nawiązujące do przyznawanej w latach 1927-38 Nagrody Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Honoruje ona największe osiągnięcia sportowe minionego roku. W okresie międzywojennym jej laureatami byli m.in. Halina Konopacka, Janusz Kusociński, Jadwiga Wajsówna, Stanisław Petkiewicz, Stanisław Marusarz. Od 2010 roku nosi ona imię tragicznie zmarłego w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem byłego prezesa PKOl Piotra Nurowskiego.

 

Order Zasługi PKOl wręczono słynnej i utytułowanej lekkoatletce Irenie Szewińskiej, która od wielu lat działa w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim i PKOl oraz wszechstronnemu szermierzowi, byłemu wiceprezesowi PKOl Ryszardowi Parulskiemu (był mistrzem świata we florecie, szpadzie oraz szabli).

 

"Jestem bardzo wzruszona. To dla mnie wielka niespodzianka i bardzo się cieszę z tego wyróżnienia. Uważam, że to był bardzo udany rok dla polskiego sportu. Oceniłabym go w skali szkolnej na piątkę. W kontekście igrzysk liczymy, że w dyscyplinach, w których były złote medale mistrzostw świata, zostanie to powtórzone w Rio. Mam nadzieję, że w Brazylii będzie łącznie więcej niż 10 krążków, bo ostatnio wciąż było ich właśnie tyle. Z ubiegłorocznych sukcesów najbardziej cenię te autorstwa lekkoatletów - trzy złote, a łącznie osiem medali, to naprawdę wielki sukces" - podkreśliła Szewińska.

 

Jej zdaniem na szczególne wyróżnienia zasłużyła Włodarczyk. Wiceprezes PKOl zastrzegła, że trzeba zachować nieco ostrożności i nie zawieszać młociarce złotego krążka igrzysk jeszcze przed rozpoczęciem sierpniowych zmagań olimpijskich.

 

"Teraz jej szanse oceniam na dziewięćdziesiąt kilka procent, 100 procent będzie po zawodach" - dodała z uśmiechem.

 

Doroczne wyróżnienia dla polskich związków sportowych w dyscyplinach olimpijskich otrzymały: biathlonu, bokserski, kajakowy, kolarski, lekkiej atletyki, narciarski, piłki siatkowej, piłki ręcznej, pływacki, szermierczy, taekwondo olimpijskiego, tenisowy, zapaśniczy.

 

Trofeum MKOl w kategorii "Sport i innowacje" otrzymał na wniosek PKOl profesor nauk med. Marek Krawczyk, rektor Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, na terenie którego w grudniu otwarto Centrum Sportu i Rehabilitacji.

 

Jednym z elementów uroczystości było też pożegnanie medalistek olimpijskich, które w ubiegłym roku zakończyły karierę zawodniczą - florecistka Anna Rybicka i wioślarka Julia Michalska-Płotkowiak.

 

Nagrody dla "Nadziei Olimpijskich" odebrali: wioślarska czwórka podwójna dziewcząt, która zdobyła złoty medal młodzieżowych mistrzostw świata oraz pływak Jan Świtkowski - brązowy medalista mistrzostw globu w Kazaniu na 200 m st. motylkowym.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze