- Kraków na pewno będzie żyć mistrzostwami - podkreślił Majchrowski i dodał, że podobnie było m.in. podczas mistrzostw świata i innych imprez siatkarskich.

 

Biegler: Nasi rywale to wielkie handballowe nacje


Przypomniał, że w stolicy Małopolski odbędą się nie tylko spotkania fazy grupowej ME, ale także te najważniejsze – półfinały, mecz o 3. miejsce i finał.

- Jednak najważniejsze, że będzie tu grać reprezentacja Polski, co dodaje rangi naszemu miastu. Nie chcę być wróżbitą, ale zapraszam na finał, w którym będzie grała nasza drużyna - wspomniał prezydent Krakowa i przypomniał, że osoby, którym nie udało się nabyć biletów, będą mogły kibicować w Strefie Kibica, która powstanie na Małym Rynku.

Na wsparcie kibiców liczą także polscy szczypiorniści.

- Na pewno będzie to dla nas duży plus, że mamy swoją halę i żywiołowo reagującą publiczność, która na pewno nas nie zawiedzie - zaznaczył reprezentant Polski Michał Szyba.

Dodał jednak, że gra u siebie powoduje, ze na zawodnikach ciąży większa presja: - Nikt z nas nie będzie chciał zawieść kilku tysięcy osób w hali i milionów przed telewizorami.

W fazie grupowej biało-czerwoni zmierzą się z Serbią, Macedonią i broniącą tytułu Francją.