Pod koniec roku w siedzibie "Niebieskich" gościli przedstawiciele angielskiego zespołu. Rozmawiali z nastoletnim golkiperem, jego rodzicami i szefami Ruchu. Wcześniej o mierzącego 190 cm bramkarza pytali też działacze obu Manchesterów - City i United. Oferta Liverpoolu okazała się najbardziej przekonująca. Chorzowianie zagwarantowali sobie udział w kolejnym transferze Grabary.

 

Drugi transfer Śląska. Gruzin dołączył do wrocławian

 

Urodzony w Rudzie Śląskiej Grabara jest wychowankiem tamtejszego Wawelu Wirek, potem był zawodnikiem Stadionu Śląskiego i został ściągnięty do 14-krotnego mistrza Polski. Trafił do zespołu juniorów, w listopadzie zadebiutował w seniorskiej drużynie trzecioligowych rezerw. - Był u nas od 12. roku życia. Kilka miesięcy temu podpisaliśmy z nim kontrakt obowiązujący do 2018 roku, a teraz bardzo chciał go mieć u siebie Liverpool - powiedział Dariusz Smagorowicz, prezes i współwłaściciel chorzowskiego klubu.

 

Bramkarzem Liverpoolu był w przeszłości Jerzy Dudek. Wygrał z tym zespołem Ligę Mistrzów w 2005 roku. Trafił na Anfield z ekstraklasowego Sokoła Tychy przez holenderski Feyenoord Rotterdam. Kiedy odchodził z Tychów w 1996 roku, mając 23 lata, Holendrzy zapłacili za niego 100 tys. dolarów. - Dzisiaj są inne czasy i w grę wchodzą inne pieniądze. Z pewnością ogromne znaczenie w zainteresowaniu polskimi zawodnikami mają wyniki naszej reprezentacji i marka, jaką wyrobili sobie i rodakom nasi piłkarze występujący w zagranicznych klubach - dodał Smagorowicz.

 

To wielki talent. Mimo młodego wieku zachowuje się na boisku bardzo dojrzale. Gdybym miał jesienią problemy z bramkarzami, dostałby szansę debiutu w ekstraklasie. Kamil ma predyspozycje, by zrobić międzynarodową karierę – komplementował golkipera trener „Niebieskich” Waldemar Fornalik.

 

Podkreślił, że transfer jest kolejnym dowodem na dobrą pracę w klubowej akademii, z której przebili się do pierwszego składu Michał Helik, Patryk Lipski czy Martin Konczkowski. - Jeśli taki klub, jak Legia Warszawa nie jest w stanie zatrzymać u siebie młodych, to tym bardziej nie może to dziwić w przypadku Ruchu – zauważył trener.

 

Niemal dokładnie rok wcześniej chorzowianie sprzedali swojego "etatowego" wtedy bramkarza, 24-letniego Krzysztofa Kamińskiego, do japońskiego klubu Jubilo Iwata.

 

Smagorowicz podkreślił, że polscy bramkarze cieszą się od lat świetną opinią na Wyspach Brytyjskich. W 2005 roku do szkockiego Celticu Glasgow „wyemigrował” z Legii Warszawa Artur Boruc. Miał wtedy 25 lat. Obecnie gra w AFC Bournemouth.

 

Urodzony w 1990 Wojciech Szczęsny, wychowanek warszawskiej Agrykoli, w 2006 związał się z londyńskim Arsenalem. Zaczął wtedy treningi w klubowej akademii, potem przebił się do pierwszego zespołu. Obecnie strzeże bramki włoskiej Romy. W 2007 do Arsenalu sprzedany został z Legii 22-letni Łukasz Fabiański, dziś gracz walijskiego Swansea City.

 

W 2004 roku kontrakt z West Bromwich Albion podpisał w wieku 22 lat Tomasz Kuszczak, były zawodnik Śląska Wrocław, grający teraz w Birmingham City. W angielskim Ipswich Town gra Bartosz Białkowski (kiedyś Górnik Zabrze), z kolei obecny golkiper Korony Kielce Zbigniew Małkowski ma na koncie występy w szkockim Hibernianie Edynburg.