dferCzy przed meczem Polska - Niemcy ktoś dawał szanse biało-czerwonym? Myślę, że przed walką Artura Szpilki z Deontayem Wilderem faworyt jest wszystkim bardzo dobrze znany. Amerykanin ma fantastyczny rekord 35 zwycięstw, z czego 34 było przez nokaut. Ma background amatorski, dwa metry wzrostu i doskonały zasięg, jednak to właśnie na Wilderze spoczywać będzie presja w tej walce.

Pindera: Barclays Center czeka na grzmoty

Dla Wildera Artur Szpilka ma być tylko przystankiem, tylko kolejną ofiarą. Celem mistrza jest unifikacja wszystkich pasów kategorii ciężkiej, pierwsza od 1999 roku kiedy miał to Lennox Lewis.

Jeśli chodzi o Artura, gołym okiem widać, że zrobił on niebywały postęp. Jest naładowany mentalnie, energetycznie przez swój sztab trenerski. Artur ma za sobą świetny obóz i bardzo dobrych sparing-partnerów na czele z Erikiem Moliną. Dobrze waży, dobrze wygląda, ma plan taktyczny na tę walkę, jednak dobrze wiemy, że wszystko co właściwe rozegra się dopiero po wyjściu do ringu.

Szpilka - Wilder: Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport

Zobaczymy czy to, co Artur wypracował w Teksasie, będzie w stanie wnieść między liny hali Barclays Center. Dziesięć, jedenaście tysięcy widzów, z czego pewnie połowa biało-czerwonych, więc wsparcie dla Szpili musi być gigantyczne. Pamiętajmy jednak o tym, o czym mówił Tomek Adamek: walki mistrzowskie wiążą się z wielkim ciężarem mentalnym i psychologicznym - także co innego zapowiedzi i plan na walkę, a co innego jego realizacja i czysta praktyka.

Presja na Wilderze, jest zdecydowanym faworytem, jednak my wierzymy w pierwszego polskiego mistrza świata wagi ciężkiej!


Wypowiedź Mateusza Borka z Nowego Jorku na kilka godzin przed walką w załączonym materiale wideo.