Szpilka miał bardzo udany początek, gdyż mistrz bardzo długo nie mógł złapać swojego rytmu. Może też trochę zlekceważył rywala, mimo jego odważnych zapowiedzi o odebraniu tytułu. Po dwóch rundach u jednego sędziego wygrywał, a u dwóch - remisował. Później zaczęły się schody. Wilder z każdym kolejnym starciem boksował coraz odważniej i przede wszystkim trafiał. A jak trafiał, to robił to bardzo mocno.

 

Wilder brutalnie nokautuje Wildera (WIDEO)

 

Wilder do momentu nokautu wyprowadził 250 ciosów, Szpilka - 230. Przepaści więc nie było, choć różnica w sile uderzeń była aż nadto widoczna. Kiedy tylko Amerykanin trafiał, pod Szpilką coraz bardziej uginały się nogi. W dziewiątej rundzie nie miał szczęścia, po jednym z ciosów upadł i już nie wstał. Brutalny nokaut, ale wielkie brawa dla naszego pięściarza za walkę. Dał wszystko, co miał. Poszedł na wojnę i poległ, ale może być dumny ze swojej postawy.