Policzanki w rewanżowym spotkaniu z Pomi Casalmaggiore musiały uznać wyższość drużyny mistrzyń Włoch. – Ciężko oceniać to spotkanie. Na pewno każdy się zastanowi nad swoimi błędami. Ja oczywiście też to zrobię – powiedziała tuż po spotkaniu Izabela Bełcik, rozgrywająca Chemika Police. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego jednak nie straciły jeszcze szansy na wyjście z grupy, po pięciu kolejkach zajmują tabeli trzecie miejsce z dorobkiem ośmiu punktów. – Jest cały czas szansa, żeby wyjść z grupy i walczyć dalej w fazie play-off. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski z tego meczu - przyznała Bełcik. Utytułowana polska rozgrywająca nie szczędziła po środowym spotkaniu ciepłych słów pod adresem rywalek. - Nie można też powiedzieć, że to spotkanie było jakieś złe w naszym wykonaniu. Bardzo dobrze na pewno zagrał zespół włoski i to trzeba podkreślić – zauważyła Izabela Bełcik.

 

Sopocianki rozbite w Stambule

Zawodniczka starała się po porażce analizować przyczyny takiej sytuacji. - W odpowiednim momencie udało im się nas przyblokować, gdzieś po drodze były także nasze złe decyzje. Musimy to poprawić, zastanowić się nad tym, przystąpić do dalszych treningów i być optymistycznie nastawione do kolejnych spotkań – przyznała. Izabela Bełcik zauważyła także, że po przeciwnej stronie siatki stał bardzo poukładany zespół. - Może też rywalki popełniły mniej błędów. Generalnie jest to zespół, który nie myli się dużo i za bardzo się nie irytuje. W momencie, kiedy ma trudną piłkę gra bardzo sprytnie i to było widać. W odpowiednim momencie potrafiły kiwnąć we właściwe miejsce. Kiedy one psuły więcej piłek, my prowadziłyśmy – powiedziała.

Kluczem okazał się niewątpliwie trzeci set, w którym policzanki przeważały już różnicą sześciu punktów, ale to rywalki zdołały odwrócić losy tej partii. - Zostaliśmy przez rywalki troszeczkę przyblokowane i ciężko było nam skończyć atak – skomentowała zaistniałą sytuację Bełcik. W ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzyń policzanki 27 stycznia zmierzą sie na wyjeździe z Agelem Prostejov. Ten mecz zadecyduje, czy mistrzynie Polski zagrają w fazie play-off. - Jak najbardziej jedziemy tam pozytywnie nastawione. To nie byłoby nawet w stylu sportowca, żebyśmy się poddawały po jednej porażce. Jest olbrzymia szansa żeby awansować i mam nadzieję, że ją wykorzystamy – zapewniła rozgrywająca polickiej drużyny. Izabela Bełcik nie jest na pewno w łatwej sytuacji, bowiem nie może liczyć na jakąkolwiek zmianę. Wciąż nie w pełni sił jest bowiem kontuzjowana Joanna Wołosz. – Asia się rehabilituje i mam nadzieję, że szybko do nas wróci i będzie do nas dużym wsparciem. Nie jest to lekka kontuzja, bo chodzi tutaj o stopę, która podczas gry cały czas pracuje – zakończyła Izabela Bełcik.