Bawarczycy mają 46 punktów, osiem więcej niż druga Borussia Dortmund. Trzecie miejsce nieoczekiwanie zajmuje Hertha Berlin, która traci do lidera już 14. - Osiem punktów to wcale nie tak dużo, bo jeśli przegramy mecz, to nagle zrobi się pięć. Takich błędów nie można popełnić wiele. Dlatego musimy od samego początku aż do ostatniej kolejki zachować czujność i najwyższą formę - powiedział dziennikarzom napastnik Bayernu Robert Lewandowski.

 

Lewandowski: Schlebia mi zainteresowanie Paris Saint-Germain

 

Ekipa z Monachium walczy o rekordowe czwarte z rzędu trofeum, a trzecie pod wodzą trenera Josepa Guardioli. Hiszpan już w grudniu zapowiedział, że zamierza opuścić Niemcy po tym sezonie, niezależnie od wyników. Szkoleniowiec ma pracować w Anglii, prawdopodobnie w Manchesterze City. - W tej chwili wszyscy chcemy iść w tą samą stronę i - miejmy nadzieję - wspólnie cieszyć się z trofeów - dodał Lewandowski.

 

Polak zdobył w tym sezonie 15 goli ligowych - średnio 0,88 na spotkanie. Wynik ten nie jest jednak najlepszy, ponieważ o trzy bramki więcej strzelił Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund - więcej niż jedno trafienie na mecz.

 

Hamburger SV to rywal, który w ostatnich latach wyjątkowo "leży" Bawarczykom. Na ligowe zwycięstwo z Bayernem czeka od prawie siedmiu lat, a nierzadko notuje wysokie porażki - ostatnio 0:5 i 0:8. W dodatku tym razem być może będzie musiał radzić sobie bez szwajcarskiego obrońcy Johana Djourou oraz najskuteczniejszego w zespole Pierre'a-Michela Lasoggi. Obaj zmagają się z kontuzjami, ale ostateczna decyzja w sprawie ich występów jeszcze nie zapadła.

 

Kluczem do sukcesu jest gra zespołowa. Musimy być świetnie zorganizowani, utrzymać porządek w naszych szeregach, wykazać się agresją. Koniec końców, potrzebny nam jest po prostu dzień konia - ocenił na konferencji prasowej trener HSV Bruno Labbadia.

 

Borussia Dortmund, której piłkarzem jest Łukasz Piszczek, w tej kolejce zmierzy się ze świetnie spisującą się ostatnio Borussią Moenchengladbach, również na wyjeździe (sobota, 18.30). Gospodarze z ostatnich 12 meczów w lidze wygrali dziewięć, w tym z Bayernem 3:1 (jedyna dotychczas przegrana lidera), i ponieśli tylko jedną, za to dotkliwą porażkę - z Bayerem Leverkusen 0:5.

 

W sobotę dojdzie też do trzech "polskich" starć. FC Koeln Pawła Olkowskiego podejmie VfB Stuttgart, którego bramki strzeże Przemysław Tytoń, natomiast Hoffenheim, z Eugenem Polanskim, zmierzy się przed własną publicznością z Bayerem Leverkusen Sebastiana Boenischa. Oba mecze rozpoczną się o 15.30. W tym samym czasie walczący o utrzymanie Hannover 96 z napastnikiem Arturem Sobiechem podejmie SV Darmstadt 98, którego rezerwowym bramkarzem jest Łukasz Załuska.