EHF Euro 2016: Trójkolorowa nawałnica. Air France w końcu wylądował!

Piłka ręczna

Co to był za mecz! Co to była za połowa! Do przerwy Francja prowadziła z Białorusią 15 punktami, spotkanie zakończyło się co prawda wynikiem 34:23, ale i tak - tego się nie spodziewaliśmy. Nikola Karabatić, który rzucił Polsce tylko jedną bramkę, w samej pierwszej połowie zdobył ich dziewięć! Od mocnego uderzenia zaczyna nam się ta druga faza grupowa.

Francuzi przystępowali do meczu z olbrzymią wolą walki. Za wszelką cenę pragnęli zmazać plamę po pierwszej od 22 lat porażce z Polską. Nie interesowało ich, że Białoruś wyrasta na czarnego konia turnieju, że Siarhiej Rutenka zdobył już 25 bramek (lider punktujących), a Wiaczesław Sałdacenka obronił pięć karnych. Nie. Oni musieli wygrać.


Latający Karabatić w siatkarskim stylu! Kapitalna bramka Francji (WIDEO)


Przez pierwsze trzy minuty bramka jednak nie padła. Świetnymi interwencjami popisywał się tak Sałdacenka, jak Thierry Omeyer. Nikola Karabatić swój show zaczął dopiero przed czwartą minutą, a potem już poszło. W sumie w pierwszej połowie najlepszy szczypiornista 2014 roku zdobył dziewięć bramek! Mało? Francuz o chorwackich korzeniach rzucał jak dotąd... dziewięć razy! Genialna skuteczność. Air France w końcu wylądował.

Choć tak naprawdę Air France to przydomek Daniela Narcisse'a, który też zaliczył całkiem niezłe pół godziny. Rzucił trzy bramki, świetnie rozgrywał piłkę, co rusz obsługując genialnymi podaniami Karabaticia. Warto pochwalić również Omeyera, który w pewnym momencie pierwszej połowy dobił do 70-procentowej skuteczności w swoich obronach. Kosmiczny wynik. Takim też zakończyła się pierwsza część spotkania - 20:15. Trójkolorowa nawałnica zmiotła Białoruś z parkietu.

Po przerwie asy usiadły na ławce. I o ile Francji brak Karabaticia zrobił tylko niewielką różnicę, o tyle absencja Rutenki wyszła Białorusinom... na dobre! Nasi wschodni sąsiedzi, przy dopingu polskich kibiców, z całych sił próbowali zamazać plamę z pierwszej połowy i nawet im się udało. Co prawda, przewaga Trójkolorowych nadal była kosmiczna, ale dziewięć trafień Aleksieja Chadkiewicza, który wszedł dopiero po przerwie, zrobiło swoje. Mecz skończył się wynikiem 34:23. Blamaż? Na pewno, ale mogło być dużo, dużo gorzej...

 

MVP meczu oczywiście Nikola Karabatić.

 

Francja - Białoruś 34:23 (20:5)

Francja: Gerard, Omeyer - Remili 5, Nyokas, Narcisse 4, Honrubia, N. Karabatić 9, Mahe 2/1, Abalo, Sorhaindo 2, Guigou 1/1, L. Karabatić 1, Fabregas 2, Derot 5, Porte, Kounkoud 3

Białoruś: Kiszow, Soldatenko - Browka, Kulesz, Babiczew 2, Chadkiewicz 9, Puchowski 4/1, Rutenka, Nikulenkow 1, Szyłowicz 1, Pocykailik, Jurynok 2, Baranow 3, Prakapenia, Karałek 1, Titow

 

Polecamy: Wszystkie mecze EHF EURO 2016 w kanałach: Polsat Sport, Polsat Sport Extra i Polsat Sport News oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i dostęp do LIVE TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów oraz materiały extra znajdziesz TUTAJ!

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze