Jednak mecz nie układał się od początku tak jak przewidywali eksperci. Drużyna Giants Gaming postawiła naprawdę twarde warunki i G2 Esports miało problemy ze znalezieniem odpowiedniej, pomocnej w wygraniu spotkania niszy.

 

Spore problemy miał Kikis, który musiał zmierzyć się z Lissandrą jako Shen. Polak postawił na wspieranie swojego teamu i ochrone kluczowych graczy (jak Perkz). Momentami to wręcz Giants Gaming przeważało, a spora w tym zasługa Aldryha grającego jako Corki (dolna aleja), który był w stanie nawet samotnie zabić Shena.

W 30 minucie drużynie G2 Esports udało się wygrać teamfight w swojej bazie, zdobyć wzmocnienie barona i zaraz po tym popchnąć środkową wieże Giants. Chwilę później, bo w 36 minucie, G2 Esports zdołało złapać niczego nie spodziewającego się midlanera Giants i ostatecznie popchąć nexusa przeciwników. Mid laner PerkZ zakończył spotkanie z KDA 7-1-4 jako LeBlanc.

 

G2 Esports zmierzy się jutro z dotychczas niepokonanym H2k Gaming z dwoma Polakami w składzie, a Giants Gaming zagra z drużyną Elements.