Trener AZS Częstochowa: Pokazaliśmy kawał charakteru

Siatkówka
Trener AZS Częstochowa: Pokazaliśmy kawał charakteru
fot.Cyfrasport

Dopiero w piątym secie rozstrzygnęło się zaległe spotkanie 12. kolejki PlusLigi pomiędzy AZS-em Częstochowa a BBTS-em Bielsko-Biała. Po ponad dwugodzinnej grze lepsi okazali się siatkarze z Częstochowy. - Jestem bardzo szczęśliwy, bo jako zespół pokazaliśmy kawał charakteru – powiedział po spotkaniu trener akademików, Michał Bąkiewicz.

Chociaż środowy pojedynek lepiej rozpoczęli gospodarze, po wyrównanej walce na przewagi inauguracyjnego seta na swoim koncie zapisali siatkarze BBTS-u. Drugą partię przyjezdni zdominowali głównie za sprawą mocnych zagrywek, z którymi nie radzili sobie siatkarze z Częstochowy. W tej odsłonie spotkania trener Michał Bąkiewicz zdecydował się na szereg zmian, jednak seta wygrali bielszczanie, i to oni prowadzili już 2:0. - Dwa pierwsze sety nie szły po naszej myśli, nie graliśmy tak, jak potrafimy. Nie wskoczyliśmy na swój poziom, swój rytm gry. Było to spowodowane między innymi tym, że zespół z Bielska zaryzykował zagrywką i momentami grał naprawdę super – przyznał po spotkaniu Michał Bąkiewicz. W drugiej części meczu gospodarze zupełnie odmienili swoją grę. Przeciwnicy mieli problemy z zatrzymaniem Mateja Pataka, zaczęli również popełniać coraz więcej błędów. Ostatecznie po długim i nierównym meczu to częstochowianie wygrali 3:2, co pozwoliło im awansować o jedno miejsce w tabeli, zrównując się punktami z Effectorem Kielce. – Najważniejsze jest to, że potrafimy się podnieść. Wierzyliśmy do końca, byliśmy cierpliwi i odrodziliśmy się. To jest moim zdaniem najważniejsza rzecz w tym spotkaniu – podkreślił szkoleniowiec.

 

Gromadowski: Nie składamy broni. Walka trwa dalej

Chociaż nagrodę MVP po raz drugi w tym roku otrzymał Rafael Redwitz, w środowym spotkaniu ważną rolę odegrał Matej Patak. Siatkarz ten we wcześniejszej części sezonu miał problemy ze zdrowiem, co odbijało się na jego dyspozycji. Po przerwie w rozgrywkach powrócił zupełnie odmieniony, obecnie jest jednym z liderów zespołu. W środowym meczu Patak był najlepiej punktującym zawodnikiem AZS-u, zdobywając 19 punktów i utrzymując przy tym 51% skuteczność. – Matej był jednym z tych, którzy pociągnęli zespół do przodu. Bardzo dobrze zrobiła mu przerwa na rozgrywki reprezentacyjne, ponieważ przed sezonem przeszedł z rytmu reprezentacyjnego, miał swoje problemy zdrowotne i było mu ciężko od razu wskoczyć na odpowiedni poziom. Tę przerwę wykorzystaliśmy na dobrą pracę i widać po nim, że to jest zupełnie inny gracz – powiedział Michał Bąkiewicz.

W meczu przeciwko BBTS-owi Bielsko-Biała dyspozycja częstochowian była nierówna, momentami w niczym nie przypominali zespołu, który kilka dni wcześniej wyraźnie pokonał AZS Politechnikę Warszawską. Drugą część fazy zasadniczej akademicy rozpoczną od wyjazdowego starcia z Asseco Resovią Rzeszów. – W tym meczu próbowaliśmy różnych rozwiązań, sprawdziły nam się, z czego się bardzo cieszę. Teraz musimy ochłonąć i w sobotę rozegrać kolejne spotkanie – zakończył trener AZS-u Częstochowa.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze