Pierwsza gra zapowiadała przebiegała dość wyrównanie i momentami korzystnie dla zawodników SSG (midlanerowi Samsunga udało się nawet zabić Fakera bez pomocy kolegów z drużyny), ale botlane SKT miałsię na posterunku i – we współpracy z Bengim – coraz bardziej kontrolowali przebieg rozgrywki. Po 40 minutach gry ecz był już na takim etapie, że najmniejszy błąd mógł zadecydować o zwycięstwie lub przegranej. Padło na Crowna z SSB, który dał się złapać na baronie pod koniec gry i skazał swoją drużynę na przegrany teamfight i mecz numer jeden.

 

Drugi mecz w ramach serii to dużo pewniejsza rozgrywka ze strony SKT. Rozgrywka trwała niewiele ponad 30 minut, a Duke grający na górnej alei jako Fiora radośnie zdobywał kolejne zabójstwa przeciwko Cuvee'owi czy Crownowi. Ostatecznie SKT oddało tylko dwa zabójstwa i jedną wieżę, a co za tym idzie pewnie wygrało pierwsze z dzisiejszych spotkań w LCK.

 

MVP całej serii zostaje Bang, który wygląda – przynajmniej na razie – na najlepszego ADC w całej Korei. Jego Lucian był wprost spektakularny i nie pozostawił złudzeń zawodnikom Samsung Galaxy.

 

W swoim następnym meczu SKT zmierzy się z ROX Tigers (środa), a Samsung Galaxy zagra w czwartek z KT Rolster.