Australian Open: Azarenka nie zwalnia tempa

Tenis
Australian Open: Azarenka nie zwalnia tempa
fot. PAP

Rozstawiona z "14" Wiktoria Azarenka pokonała czeską tenisistkę Barborę Strycovą 6:2, 6:4 w 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Imponująca formą Białorusinka w kolejnej rundzie zmierzy się z Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber (7.)

Zajmująca 48. miejsce w rankingu WTA Strycova w trzeciej rundzie wyeliminowała rozstawioną z "trójką" Hiszpankę Garbine Muguruzę. W poniedziałkowym spotkaniu nie była w stanie poważniej zagrozić rozpędzonej Azarence. Białorusinka w drodze do swojego piątego ćwierćfinału w Melbourne nie straciła seta. Ostatni z jej pojedynków trwał godzinę i 26 minut.

 

Lorek z Melbourne: Kawa bez cukru

 

"Strzeżcie się Wiktorii Azarenki w tym Australian Open" - napisali organizatorzy turnieju w relacji z jej meczu 1/8 finału. Pojedynek ze Strycovą w tej imprezie nie był dla niej żadną nowością. Spotykają się w niej trzecią edycję z rzędu. Dwa lata temu Azarenka pokonała tą rywalkę w drugiej rundzie, a w poprzednim sezonie w trzeciej fazie zmagań.

 

"Może za rok spotkamy się w ćwierćfinale" - zaznaczyła żartobliwie Białorusinka.

 

Dwukrotna triumfatorka Australian Open (2012-13) rozmowę o konfrontacji ze Strycovą przerwała nagle, pytając publiczność: "czy ktoś może mi powiedzieć, czy Brancos wygrali?", odnosząc się do spotkania futbolu amerykańskiego. Jej ulubiona drużyna w lidze NFL - Denver Broncos pokonała New England Patriots i walczyć będzie w finale rywalizacji o Super Bowl. Kibice zgodnie potwierdzili dobre wieści,

 

"Jest! Cały ranek się denerwowałam tym. Nie oglądałam meczu, bo nie chciałam znać wyniku. Jestem fanatyczką sportową, więc rozumiecie" - dodała z uśmiechem, kontynuując małą pogawędkę z publicznością.

 

Zajmująca obecnie 16. miejsce w rankingu WTA Azarenka w 2014 roku miała duże kłopoty zdrowotne, a w poprzednim sezonie dopiero zaczęła wracać do formy. Obecny rozpoczęła od zwycięstwa w turnieju WTA w Brisbane. Strycova, która trzecią rundę w Wielkim Szlemie przeszła - na 38 wcześniejszych startów - dopiero drugi raz w karierze. Po raz pierwszy miało to miejsce w Wimbledonie z 2014 roku, gdy dotarła do ćwierćfinału.

 

Kolejną rywalką Azarenki będzie Kerber, z którą zmierzyła się dotychczas sześć razy i wygrała wszystkie te pojedynki.

 

"Czekam na to spotkanie, zawsze toczymy wielkie bitwy. To wielka fighterka i niesamowita osoba poza kortem. Jestem pewna, że pokażemy naprawdę dobry tenis" - obiecała Białorusinka.

 

Mająca polskie korzenie Niemka w poniedziałek pokonała swoją rodaczkę Annikę Beck 6:4, 6:0 i po raz pierwszy w karierze awansowała do ćwierćfinału Australian Open. 28-letnia zawodniczka przypomniała, że gdy pierwszej rundzie tegorocznej edycji obroniła piłkę meczową, to była już jedną nogą w samolocie do Niemiec. Uznała to jednak za dobry znak - dwa lata temu w trzeciej rundzie w podobnej sytuacji znalazła się Chinka Na Li, która kilka dni później triumfowała w Melbourne.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze