Polska - Białoruś: Oto kolejny rywal Polaków

Piłka ręczna

Po porażce z Norwegią, mecz Polska - Białoruś będzie dla naszych szczypiornistów pierwszym krokiem, by przedłużyć swoje szanse na awans do półfinału. Czy Białoruś to tylko Siarhiej Rutenka? Czy nasi wschodni sąsiedzi mają potencjał, by w poniedziałkowy wieczór zagrozić Polakom? Oto nasza analiza białoruskiej reprezentacji. Zapraszamy również do obejrzenia najlepszych akcji Białorusinów z poprzednich spotkań.

Reprezentacja Białorusi sprawiła chyba największą niespodziankę pierwszej fazy EURO 2016, awansując do kolejnej rundy kosztem Islandczyków. Zadecydował o tym niesamowity mecz rozegrany w katowickim Spodku, w którym Białorusini pokonali szczypiornistów z wyspy gejzerów 39:38. 77 bramek w tym spotkaniu było nowym rekordem mistrzostw Europy pod względem liczby trafień w jednym meczu.
 
Polska - Białoruś: Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport

 

W pozostałych meczach Siarhiej Rutenka i spółka nie mieli już tak dużo szczęścia, choć przez długi okres czasu nawiązywali wyrównaną walkę z Chorwatami i Norwegami. Za każdym razem rywale odjeżdżali jednak białoruskim zawodnikom w drugiej połowie, gdy tym kończyły się pomysły na rozmontowanie szczelnych defensyw przeciwnika. Mimo dwóch porażek reprezentacja Białorusi awansowała do kolejnej fazy, nie zabierając jednak ze sobą do Krakowa żadnych punktów.

 

Nie tylko Rutenka

 

Już w pierwszym starciu w Tauron Arenie Kraków Białorusini trafili na podrażnionych porażką z Polską Francuzów i przekonali się, że do najlepszych zespołów świata brakuje im jeszcze bardzo wiele. Do przerwy przegrywali 5:20 i wydawało się, że pojedynek z mistrzami świata zakończy się kompromitacją. Na szczęście dla nich honor zespołu uratował w drugiej części gry Alieksiej Chadkiewicz, który zdobył 9 bramek i sprawił, że jego reprezentacja uległa Francuzom "tylko" 11 trafieniami.

 

W tym pojedynku Chadkiewicz pojawił się na boisku dopiero po przerwie, zmieniając największą białoruską gwiazdę szczypiorniaka, czyli Siergieja Rutenkę. Przez wiele lat kadra Białorusi kojarzyła się jedynie z tym graczem, który jeszcze do niedawna reprezentował barwy Barcelony. Na polskim turnieju Rutenka także jest liderem zespołu, a po czterech meczach był pierwszy w klasyfikacji najlepszych strzelców polskiego turnieju. Do tej pory zdobył 25 bramek, co daje mu średnią ponad 6 trafień na mecz.

 

Na trwających obecnie mistrzostwach Rutenka ma jednak ogromne wsparcie ze strony dwóch swoich kolegów z drugiej linii. Za kreowanie ofensywnych akcji odpowiada przede wszystkim Borys Puchowski, który jak na razie jest czwarty w klasyfikacji kanadyjskiej z 21 golami, a także 17 asystami. Drugim rozgrywającym, który do tej pory świetnie spisuje się na polskich parkietach jest Siergiej Szyłowicz - były zawodnik Pogoni Szczecin. On z kolei jest 9 w zestawieniu najlepiej punktującym szczypiornistów.

 

Mając tak dobrze dysponowanych zawodników na rozegraniu można śmiało opierać swoją grę właśnie na rzutach z drugiej linii. Znakiem rozpoznawczym Puchowskiego są trafienia z podłoża. Szyłowicz najchętniej rzuca na kontakcie z obrońcami i nad blokiem defensywnym rywala. Z kolei repertuar rzutów Rutenki jest tak bogaty, że może on zaskoczyć przeciwnika w każdy sposób i w każdym momencie.

 

Rewelacja między słupkami

 

W cieniu rozgrywających znajdują się skrzydłowi Andriej Jurynok i Maksim Baranow, którzy spędzili jak do tej pory na parkiecie bardzo dużo czasu ze względu na to, że nie mają wartościowych zmienników. Piłka trafia do nich stosunkowo często, natomiast nie imponują oni wybitną skutecznością. Jak na razie lepiej spisuje się Baranow, który zdobył 14 bramek i rzuca na 74-procentowej skuteczności. Tylko 57 procent prób Jurynoka trafiło do siatki rywali.

 

Białoruscy kołowi także na pewno  nie imponują obrońcom przeciwnika i do tej pory zdobyli łącznie tylko 9 bramek z koła. 20-letni Artiem Karalek ma jednak ogromny potencjał, by w przyszłości stać się ważnym ogniwem reprezentacji naszych wschodnich sąsiadów. Podobnie sytuacja wygląda z bramkarzem Wiaczesławem Sałdacenką, który identycznie jak Karalek debiutuje w Polsce na wielkiej imprezie.

 

Po 21-letnim golkiperze nie widać jednak tremy i już w pierwszym starciu z Chorwacją bronił na doskonałej 38-procentowej skuteczności. W kolejnych spotkaniach także było bardzo dobrze i choć statystyki Białorusina nieco się pogorszyły, to i tak są lepsze od tych, którymi pochwalić się mogą wielkie gwiazdy światowego handbalu - Arpad Sterbik czy Niklas Landin. Sałdacenka imponuje tym bardziej, że bardzo rzadko ma wsparcie ze strony obrońców, którzy jak na razie zablokowali tylko 2 rzuty rywali w czterech meczach. Oby białoruska defensywa w starciu z Polską była równie dziurawa jak dotychczas...

 

Podsumowanie:

 

Bramki zdobyte: 110/195 (56%)

Najlepszy strzelec: Siarhiej Rutenka (25)

Skuteczność z rzutów karnych: 60% (9/15)

Skuteczność z gry: 56% (101/180)

Asysty: 63 (15,8/mecz)

Bloki: 2 (0,5/mecz)

Bramki stracone: 128 (32/mecz)

Skuteczność bramkarzy: 31% (58/186)

Straty: 46 (11,5/mecz)

Kary: 13 żółtych kartek i 19 dwuminutowych wykluczeń.

 

Pięć najlepszych akcji Białorusi na Euro 2016 w załączonym materiale wideo.

 

Polecamy: Wszystkie mecze EHF EURO 2016 w kanałach: Polsat Sport, Polsat Sport Extra i Polsat Sport News oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i dostęp do LIVE TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów oraz materiały extra znajdziesz TUTAJ!

Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze