Adebayor był wolnym zawodnikiem od września, kiedy to odrzucił możliwość przejścia do Aston Villi. Co ciekawe Tottenham zobowiązał się płacić Togijczkowy odszkodowanie wynoszące 100 tysięcy funtów tygodniowo! Całkiem nieźle płatny urlop... Adebayorowi nie spieszyło się więc w poszukiwaniu klubu. Jeździł więc po świecie i zamieszczał zdjęcia nowej biżuterii czy samochodów.

Wielki pech Żyry!

W końcu jednak znudził mu się ten styl życia i postanowił znaleźć zespół, w którym mogłby grać. Mówiło się nawet o Chelsea, lecz ostatecznie wybrał inny klub z Londynu. Do końca tego sezonu będzie reprezentował barwy Crystal Palace. Będzie grał z numerem 25.

W przeszłości grał w innych londyńskich klubach (Arsenal, Tottenham). Występował także w Manchesterze City czy Realu Madryt. Tottenham ciągle będzie płacił mu część tygodniówki, lecz ich budżet zostanie nieco odciążony przez "Orły".