W zatrudnianiu zawodowców z zagranicy często przodują kluby właśnie dotowane przez miasto... Najnowszy „Rocznik 2015-2016” Andrzeja Gowarzewskiego podaje, że w sezonie 2014/2015 zagrało w Ekstraklasie aż 161 obcokrajowców, co stanowiło aż 34,54 procenta wszystkich zawodników! Znowu więcej obcokrajowców zadebiutowało w lidze, niż Polaków! Dokładnie 75, podczas gdy naszych rodaków 50...

 

To jest to, o czym mówię. Złe zarządzanie, w którym często lekceważona jest praca z młodzieżą. Dlatego tak ważny jest proces certyfikacji i jego dostępność. Nam pomoże specjalny informatyczny system zarządzania... Skończę jeszcze wątek budżetu...

 

Proszę bardzo...

 

10 procent łoży miasto. Walczyliśmy o to trzy lata! I ciągle nam odmawiano. W końcu mając opinię najwybitniejszych umysłów prawnych, biuro prawne Warszawy uznało, że mamy rację, Nasze aplikacje powinny być w konkursach dotacyjnych. Bo nam się to należy, jako spółce działającej w imię pożytku publicznego... A ustawa o sporcie – dokładnie artykuł 27 – mówi w dodatku, że samorząd na tworzyć warunki dla rozwoju sportu. U nas ćwiczy tysiąc dzieci! Staliśmy się gigantycznym impulsem na rynku. Hasło „Barcelona” podziałało na wyobraźnię – rodziców i dzieci. Kiedyś Legia konkurowała z Polonią, a dziś niech pan prześledzi, jakie emocje towarzyszą naszej rywalizacji z Legią. Tak sobie myślę, kto zmienił pewien „porządek', konkurencję na Mazowszu? Bez kokieterii mogę powiedzieć – tak, moje projekty, moi ludzie! To dziś szkolenie w oparciu o najwyższe standardy. Kiedyś na Turnieju Białe Orły Cup jeden z trenerów skomentował mecz - dzieciaki Juventusu biegają szybciej tyłem, niż nasi chłopcy przodem.. Teraz Escola Varsovia wygrywa w kategorii U-8 z Barceloną – w Barcelonie! W innych kategoriach z Manchesterem United, AS Roma, Dynamo Kijów. Czyż to nie jest piękna historia? Bo my naprawdę nie mamy mniej zdolnej młodzieży, niż Hiszpanie, Włosi, czy Niemcy. Problemem było szkolenie. Naszym projektem daliśmy narzędzia do rozwoju. A tymczasem wielu tylko czekało, że się przewrócę – czy z przyczyn finansowych, czy ostatnio odebrania terenów pod Centrum Piłkarskie... Wie, pan, zawsze bolało mnie, że w naszym sporcie jest tak mało środków finansowych, a jeszcze duża część tych - które są - jest marnotrawiona. Projekt Escoli pokazuje, jak można zarządzać właściwie, z udziałem nowych narzędzi informatycznych. Cieszyć się, że rozwija się tysiąc dzieciaków....

 

Nie przesadza pan z tym informatycznym systemem zarządzania Escoli?

 

Ależ skąd! Pomoże nam w kwestiach finansowych – chodzi o monitorowanie wpływów i wydatków, przepływów finansowych, realizacji budżetu. Każdy segment działalności szkoły będzie dokładnie monitorowany Pomoże nam dokładnie śledzić każdego chłopaka w akademii – jego bilanse i postęp, który czyni. Pozwoli nam również modelować kariery trenerów. Dlaczego mamy nie sięgać po nowoczesne technologie? Dlaczego tak późno w sporcie sięgamy po takie narzędzia?

 

Najważniejsi są ludzie...

 

Owszem, ale muszą mieć instrumenty – informatyczny system zarządzania będzie ważnym instrumentem. Doskonale pan wie, co jest największą piętą achillesową klubów Ekstraklasy – zarządzanie, zarządzanie i jeszcze raz zarządzanie. Podstawowy problem to brak umiejętności konstruowania budżetu w oparciu o wpływy i wydatki. Musi być zachowana płynność. Jednak kluby gigantycznie zadłużają się – w stosunku do właścicieli, albo innych podmiotów. Dziesiątki milionów długów to dość częste w Ekstraklasie... Tak jest, kiedy niektórym brakuje umiejętności i nie przestrzegają zasad etyki. Wie pan, która jest Ekstraklasa w Europie?

 

Według rankingu UEFA na 19 miejscu...

 

Dokładnie i to jest... dno. Niech pan to śmiało napisze: dno profesjonalnego futbolu, w kontekście możliwości. U nas są środki zupełnie nieporównywalne z tymi w Czechach, czy na Słowacji. Samorządy wybudowały piękne obiekty, a gdzie jest efekt EURO 2012? Od dziewiętnastu lat nie graliśmy w Lidze Mistrzów. Teraz w 2016 roku będziemy świętować – tfu, tfu – mały jubileusz. Liga Mistrzów dwadzieścia lat bez zespołu z Polski. To wymiar zarządzania futbolem w naszym kraju. Tragiczny wymiar... Jeśli nie przedefiniujemy pracy, będziemy wlekli się w ogonie. Kiedy ktoś myślał o dzieciach, o akademii? W latach dziewięćdziesiątych – Amica, która rzeczywiście prowadziła setki zdolnych piłkarzy, budując potężną infrastrukturę. I do dziś korzysta z niej Lech Poznań. Jednak powstało to w oparciu o wielką firmę z Wronek. Podobnie działał Zbigniew Drzymała, jednak po latach „zwinął” klub piłkarski w Grodzisku Wielkopolskim z zupełnie innych powodów. Licencja została sprzedana Polonii Warszawa...

 

Nie marzy pan o drużynie seniorów?

 

Hm, pewnie pan wie, że chciałem taką posiadać, bo byłem zainteresowany Widzewem Łódź. Jednak ileż było hejtu. Miałem wejść w ten klub, żeby kibice byli przeciwko mnie? Szkoda szansy dla mnie, ale i szkoda szansy dla Widzewa. Widzew – ostatni polski klub z Ligi Mistrzów – znalazł się w czwartej lidze, gdzie po jesieni zajmuje 5. miejsce. I to jest wymiar zarządzania polskimi klubami. W tym przypadku sprawa była bardziej złożona, to nie była wina samego inwestora.... Tak, chciałbym mieć drużynę seniorów. Byłaby to doskonała możliwość promocji najzdolniejszych piłkarzy naszej akademii. Jednak wkrótce będą nas promowali inni – Legia, czy Wisła, która w erze Bogusława Cupiała wywalczyła osiem tytułów mistrza Polski, a ostatnio wyróżniała się liczbą obcokrajowców. Wierzę, że wkrótce o wychowankach naszej Escoli będzie głośno w Ekstraklasie...