Łukasz Kadziewicz: Ty kulejesz... Stary, myślałem, że to jest coś delikatnego.

Mateusz Mika: Nie no, nie jest tak źle. Mam pewne problemy, ale badania wykazują, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie wiadomo jednak, ile czasu będę pauzował.

 

Andrzej Niemczyk walczy o życie


Ale mówisz szczerze? Możemy być spokojni?

Tak. Na pewno się teraz zregeneruję. I za kilka dni zacznę pewnie coś robić.

Zaskoczyła Cię postawa Twoich kolegów, którzy ograli Modenę?

Raczej nie. Wiedziałem, że nie przestraszą się przeciwnika. Jeśli zresztą chodzi o charakter, jesteśmy świetnie dobraną drużyną. Nieważne kto stoi po drugiej stronie siatki, zawsze chcemy wygrać.

Do słownika siatkarskiego wchodzi nowy termin: wirus berliński. O co chodzi? Podczas turnieju kwalifikacyjnego rochorowało się mnóstwo zawodników.

W trakcie turnieju w naszej drużynie jeszcze nikt nie chorował. Dopiero po zakończeniu dotarły mnie słuchy o kilku chłopakach. Nie wiem gdzie się tym wszystkim pozarażaliśmy.

Całą rozmowę z Mateuszem Miką obejrzysz w załączonym materiale wideo.