Prezes Vive Tauronu Kielce: Dujszebajew najlepszym wyjściem

Piłka ręczna
Prezes Vive Tauronu Kielce: Dujszebajew najlepszym wyjściem
fot. Cyfrasport
Tałant Dujszebajew jest także trenerem reprezentacji Węgier.

W roli selekcjonera reprezentacji Polski szczypiornistów prezes i twórca potęgi Vive Tauronu Kielce Bertus Servaas widziałby Tałanta Dujszebajewa (trenera Vive), któremu mógłby pomagać Piotr Przybecki. Według niego byłoby to najlepsze wyjście przed kwalifikacjami do IO.

"Tałant doskonale zna piłkę ręczną i zna chłopaków. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby to on poprowadził reprezentację Polski. Drugim trenerem mógłby zostać Piotr Przybecki. Bardzo go cenię, chcę to podkreślić, jest jednym z najlepszych trenerów, to przyszłość Polski” – powiedział PAP Servaas. Dodał, że z uwagi na bliski termin eliminacji do igrzysk „nie ma czasu na eksperymenty, a duet Dujszebajew – Przybecki mógłby wiele razem osiągnąć".

 

Auf Wiedersehen… Ostatnie chwile Bieglera z polską kadrą

 

Według prezesa Vive, Dujszebajew z pewnością byłby otwarty na taką współpracę. „Widzimy jak współpracuje z Tomaszem Strząbałą (drugi trener Vive – PAP). Ta współpraca układa się bardzo dobrze. Tałant na pewno nie chciałby drugiego trenera z zagranicy, tylko z Polski” – podkreślił.

 

„Jest niewiele czasu. Bitwa o udział w igrzyskach olimpijskich jest dla nas bardzo ważna, gdybym to ja był prezesem związku, tak właśnie bym zrobił” – powiedział PAP Servaas.

 

47-letni Dujszebajew jest od stycznia 2014 roku trenerem zespołu mistrzów Polski Vive Tauronu Kielce, w którym gra wielu reprezentantów Polski – m.in. Michał Jurecki, Sławomir Szmal, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski oraz Piotr Chrapkowski. Jest uważany za jednego najlepszych szkoleniowców piłki ręcznej na świecie, który ma na koncie wiele osiągnięć zarówno z czasów kariery zawodniczej, jak i ławki trenerskiej. Jest także selekcjonerem reprezentacji Węgier, która podczas odbywających się ME w Polsce zajęła 12. miejsce. Kontrakt z tamtejszym związkiem nadal pozostaje aktualny, więc gdyby dostał propozycję pracy z biało-czerwonymi i chciał ją przyjąć, musiałby go rozwiązać.

 

43-letni Przybecki jest wielokrotnym reprezentantem Polski, a obecnie trenerem Śląska Wrocław. Podczas zawodniczej kariery grał z sukcesami w polskich i niemieckich klubach, m.in. w Iskrze Kielce oraz THW Kiel.

 

W czwartek Związek Piłki Ręcznej w Polsce poinformował w komunikacie, że po środowym spotkaniu z Chorwacją Biegler złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Została ona przyjęta.

 

W spotkaniu, którego stawką był awans do półfinału, biało-czerwoni ulegli Chorwacji 23:37. W piątek Polacy wygrali ze Szwecją 26:24 w meczu, którego stawką było siódme miejsce ME. Było to ostatnie spotkanie biało-czerwonych pod wodzą Bieglera.

 

W rozmowie z PAP Servaas odniósł się do całego turnieju w Polsce i występów reprezentacji. Jego zdaniem pierwszym z błędów było to, że na krótko przed ME biało-czerwoni wzięli udział w turnieju w Hiszpanii. „Taki turniej i taki wyjazd tuż przed mistrzostwami był według mnie zupełnie niepotrzebny” – powiedział.

 

Jego zdaniem ogromnym pechem była strata Bartosza Jureckiego oraz Krzysztofa Lijewskiego „w bardzo ważnym momencie dla reprezentacji”. „Na meczu z Chorwacją zabrakło dwóch ważnych zawodników, nie było też Mariusza Jurkiewicza, a zatem skład był bardzo wąski” – zauważył Servaas.

 

„Taktycznie brakowało mi kilku rzeczy, ale nie chcę o tym teraz mówić, szczególnie przed odejściem pana Bieglera” – powiedział. Dodał, że nie można teraz robić z wyniku reprezentacji „strasznej tragedii”.

 

Przyznał, że w półfinałach kibicuje trzem reprezentacjom, w których znaleźli się zawodnicy z Vive. Dwóch w reprezentacji Chorwacji i po jednym w kadrze Hiszpanii i Niemiec. „Będę bardzo szczęśliwy, gdy choć jeden z naszych zawodników zdobędzie mistrzostwo Europy” – powiedział.

 

Pochodzący z Holandii 52-letni przedsiębiorca Bertus Servaas na przełomie lat 70 i 80-tych był piłkarzem Ajaxu Amsterdam, jednak z powodu poważnej kontuzji nogi musiał przerwać karierę. W Polsce mieszka od 1991 roku. W 2002 roku przejął klub KS "Iskra" Kielce i zmienił jego nazwę na "Vive Kielce". Od tego czasu kieleccy szczypiorniści osiągnęli wiele sukcesów. Obok tytułów mistrza Polski oraz zdobytych Pucharów Polski, zespół z powodzeniem występuje w Lidze Mistrzów. Dwukrotnie, w 2013 i 2015 roku "żółto-biało-niebiescy" zdobyli trzecie miejsce podczas odbywającego się w Kolonii turnieju Final Four.

 

Obecnie Vive Tauron Kielce zajmuje pierwsze miejsce w ekstraklasie piłkarzy ręcznych oraz drugie w tabeli grupy „B” Ligi Mistrzów.

mjr, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze