Trzeba przyznać, że elementy rodem z łyżwiarstwa figurowego rzadko mają miejsce w siatkówce. Tym razem jednak mogliśmy podziwiać niebywałą grację i... przypadek. Fromm popisał się efektownym piruetem, a kilka sekund później dostał piłkę na skończenie ataku, co oczywiście uczynił.  Co ciekawe zdobycie punktu celebrował... po stronie rywali. Rzecz jasna nie chciał prowokować przeciwników, gdyż po prostu nabiegał na piłkę bardzo dynamicznie, wobec czego wylądował po drugiej stronie. Wszystko przyjął jednak na spokojnie, zupełnie jakby wszystko przewidział!

Zaytsev upolował zagrywką... kolegę. Kuriozalny punkt (WIDEO)