Swoją "premierę" miał już 18 listopada 2014 roku, gdy Francja na Stade Velodrome w Marsylii podejmowała reprezentację Szwecji. Trójkolorowi wygrali wówczas 1:0 po główce Raphaela Varane'a. Czy Super Victor przyniesie Francuzom szczęście także podczas Euro? Proces jego powstania to dni i tygodnie kreatywnej pracy, która miała wiele etapów. A wszystko zaczęło się w Lyonie, jednym z miast gospodarzy, gdzie powstały pierwsze szkice i model trójwymiarowy.

Ronaldinho na audiencji u papieża: Niech Bóg Was błogosławi!

Dlaczego maskotka i oprawa graficzna są cukierkowe i kolorowe? Naszym celem było dotrzeć także do najmłodszych fanów - do tego potrzebowaliśmy historii i bohaterów, którzy w jakiś sposób skojarzą się z kulturą Francji. Maskotkę wybraliśmy wraz z UEFA z tysiąca kombinacji. Jest nią mały superbohater, nawiązujący do tego typu chłopców z francuskiej kultury: między innymi Małego Księcia czy Gavroche, postaci z powieści "Nędznicy" Victora Hugo.
Naszym założeniem było przedstawienie postaci w sposób zupełnie inny od dotychczasowych maskotek, więc była ona od samego początku budowana w 3D. Skupiliśmy się na detalach dotyczących twarzy, ponieważ to ona jest kluczem do ekspresji i wyrażania emocji. Jesteśmy bardzo dumni z efektu końcowego - tym bardziej, że każdy z nas dokładnie pamięta moment, gdy przed nami leżała tylko czysta kartka i ołówek - gdy pomysł dopiero raczkował.

Przenieśliśmy się także do Londynu, gdzie miejsce miał kolejny, ostatni już etap produkcji. Swoją siedzibę ma tam firma, w której produkuje się finalne wersje maskotek i "ubiera" je tak, by były gotowe do wejścia na stadiony finałów Mistrzostw Europy. Podoba Wam się finalna wersja Super Victora?