Pucharu broni Lotos Trefl Gdańsk, który w zeszłym roku w finale pokonał w sopockiej Ergo Arenie Asseco Resovię Rzeszów, ale patrząc na ostatnie lata, ciężko o jednoznacznego faworyta. W sześciu ostatnich edycjach widzieliśmy czterech różnych triumfatorów - po dwa razy wygrywały ZAKSA i PGE Skra.

 

Mika: Lotos nie ma ławki? Guzik prawda

 

Puchar Polski był głównym tematem radiowej audycji Polsatsport.pl. – Biorąc pod uwagę najświeższą historię, polska liga – chyba słusznie nazywana profesjonalną – dała sobie radę z dominacją Skry. Teraz można ją chyba nazywać wzorem. Dlatego w Pucharze Polski zobaczymy rywalizację Wielkiej Czwórki, Piątki a może nawet Szóstki! – ocenił Marian Kmita, szef ds. sportu telewizji Polsat.

 

- Nie obawiam się o frekwencję w sobotę i niedzielę. Zastanawiam się tylko jak zachowa się wymagająca wrocławska publiczność? Czy te ostatnie tygodnie wpłyną na reprezentację? I na to, co ma się wydarzyć w Japonii? – zastanawiał się natomiast zastępca Mariana Kmity Paweł Wójcik. - Myślę, że trybuny we Wrocławiu zostaną zapełnione, nawet nie przez kibiców drużyn, które będą grały, ale przez kibiców w ogóle – dodał prowadzący audycję Przemysław Iwańczyk. - Także ze względu na głód męskiej siatkówki w tym mieście. Wrocław ma konstelację gwiazd, ale damską, a nie męską. Tej fani nie uświadczyli tam od wielu lat – stwierdził dziennikarz Polsatu Sport.

 

Całej audycji Polsatsport.pl o Pucharze Polski posłuchaj tylko u nas!