Nadzieja reprezentacji Polski: Pierwszy raz zderzyliśmy się z taką ścianą

Siatkówka

Jakub Kochanowski, 18-letni siatkarz SMS PZPS Spała to przyszłość dorosłej reprezentacji Polski w siatkówce. Środkowy bloku w ćwierćfinale Pucharu Polski wraz z kolegami dzielnie stawił czoła gwiazdom Skry Bełchatów. - Na pewno długo będziemy to pamiętać. Właściwie pierwszy raz zderzyliśmy się z taką "plusligową" ścianą i jak się okazało nie taki diabeł straszny, jak go malują - mówił po meczu Kochanowski.

Marcin Lepa: Stać Was było na walkę do końca i jeszcze kilka dodatkowych punktów?

Jakub Kochanowski: Właśnie mam trochę żal do siebie i do całej naszej drużyny, że odpuszczaliśmy w momentach, w których byliśmy na równi z chłopakami z Bełchatowa. Kilka akcji zaważyło na tym, że to jednak oni odskakiwali w końcówkach. Wydaje mi się, że może zabrakło trochę koncentracji, może sami nie dowierzaliśmy, że możemy prowadzić ten mecz jak równy z równym. Przecież po drugiej stronie siatki byli zawodnicy, którzy prezentują najwyższy światowy poziom. Ludzie, od których się uczymy, podpatrujemy ich zagrania i próbujemy opracowywać podobne na treningach. No cóż... Troszeczkę zabrakło, ale wydaje mi się, że nie jest to powód do wstydu. Nie daliśmy się pobić. Nie byliśmy przeciwnikiem, który nie postawił swoich warunków, więc wydaje mi się, że było OK.

Półfinał PP: Asseco Resovia - PGE Skra. Transmisja w Polsacie Sport

Dla Was to była też radość zatrzymać pojedynczym blokiem Mariusza Wlazłego, Karola Kłosa czy Andrzeja Wronę, czyli trzech mistrzów świata...

No tak, na pewno długo będziemy to pamiętać. Właściwie pierwszy raz zderzyliśmy się z taką "plusligową" ścianą i jak się okazało nie taki diabeł straszny, jak go malują. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie większość z nas będzie miała okazję grać więcej takich meczów. Na razie musimy się skupić na tym, żeby dograć nasz sezon ligowy, powalczyć o najwyższe cele w pierwszej lidze. Mecz ze Skrą musimy już zostawić w kartach historii.

Cały wywiad z Jakubem Kochanowskim w załączonym materiale wideo.

Marcin Lepa, psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze