Krzysztof Włodarczyk w ostatniej walce przegrał w Moskwie z Grigorijem Drozdem (40-1, 28 KO) i stracił pas mistrzowski WBC kategorii junior ciężkiej. Od ostatniego występu Włodarczyka minęło już ponad szesnaście miesięcy. "Diablo" miał powrócić do ringu na walkę z Bejbutem Szumenowem (16-2, 10 KO) w grudniu ubiegłego roku, ale pojedynek został odwołany z powodu kontuzji Rosjanina.

 

Kulisy treningu Tomasza Adamka. "Jest 60% lepszy niż zwykle!"


Włodarczyk wejdzie do ringu 4 marca na gali w Sosnowcu, ale oficjalnie nie znamy jeszcze rywala polskiego pięściarza. Dziennikarz Polsat Sport Mateusz Borek poinformował jednak na Twitterze, że będzie to najprawdopodobniej Walery Brudow (42-7, 28 KO).


Kilka dni temu, w wywiadzie z Polsatsport.pl Krzysztof "Diablo" Włodarczyk nie chciał zdradzać nazwisk potencjalnych przeciwników, ale zapewniał, że na pewno do Sosnowca przyjedzie solidny zawodnik. - Nie chcę zdradzać nazwisk, ale nie są to zawodnicy, którzy przyjadą do Polski po wypłatę. To solidni pięściarze i jeden na pewno zaprezentuje się w Sosnowcu - mówił.

Walka z Brudowem będzie tylko przetarciem przed pojedynkiem z Szumenowem. Do przełożonej walki dojdzie najprawdopodobniej na przełomie kwietnia i maja, a stawką będzie pas tymczasowego mistrza świata. - Napierw muszę wygrać ten pojedynek, a później zajmę się Szumenowem. On jest w moim zasięgu, ale jest lotnym na nogach pięściarzem i bardzo niewygodnym. Może uda się wygrać nawet walkę przed czasem - powiedział Włodarczyk.

Rozmowę z Krzysztofem Włodarczykiem obejrzysz w załączonym materiale wideo!