Na pierwsze tegoroczne, ligowe spotkanie do Łęcznej, przyjechał lider z Gliwic. Podopieczni Radoslava Latala w okresie przygotowawczym rozegrali trzy towarzyskie mecze, w których wygrali tylko z trzecioligową ekipą z Pawłowic Śląskich. Dużo lepiej w sparingach spisywali się piłkarze Jurija Szatałowa, którzy wygrali m.in. z Rubinem Kazań. W pierwszym spotkaniu w tym sezonie Piast nie dał szans Górnikowi i wygrał pewnie 3:0.

 

Z warszawskiej Escoli do FC Barcelona. Pierwszy Polak na Camp Nou?

 

Początek należał do gospodarzy. Swoje szanse mieli Grzegorz Bonin oraz Jakub Świerczok. Tylko świetna dyspozycja Jakuba Szmatuły uchroniła lidera przed stratą gola. Goście aby zachować bezpieczny dystans od goniących ich Legii i Cracovii musieli w ciągu drugich 45. minut wziąć się porządnie do roboty.  

 

Ataki gospodarzy nie ustawały. Chwilę po rozpoczęciu drugiej części Radosław Pruchnik trafił w spojenie słupka z poprzeczką . Piast miał w tym spotkaniu dużo szczęścia oraz wspaniałego golkipera. Z czasem obaj trenerzy zdecydowali się na kilka zmian. Częste przerwy w grze sprawiły, iż tempo spotkania wyraźnie spadło. Remis utrzymał się do końca. Piast ma 6 punktów przewagi nad drugą Legią. Górnik awansował na ósmą pozycję w tabeli.

 

Górnik Łęczna - Piast Gliwice 0:0

 

Górnik Łęczna: Bartkus - Mierzejewski, Pruchnik, Bozic, Jakubik - Bonin, Bogusławski (85. Tymiński), Pitry (68. Nowak), Danielewicz,Piesio - Świerczok (73. Śpiączka).


Piast Gliwice: Szmatuła - Pietrowski, Korun, Hebert, Mraz - Mak, Vacek, Murawski, Szeliga (82. Ipsa) - Nespor (85. Barisic), Jankowski (61. Bukata).

 

Żółte kartki: Górnik Łęczna: Pitry, Śpiączka, Nowak. Piast Gliwice: Jankowski.

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

 

Widzów 4 251.