Atomowa bomba Zajcewa przypadła na pierwszy set. Cały mecz Dinamo wygrało 3:0. Był to rewanż za zeszłotygodniową porażkę w Orenburgu, kiedy Neftjanik wygrał 3:2.



Tego dnia Zajcewowi pomagał Denis Birjukow. Obaj byli nie do zatrzymania. Duet wykorzystał błędy gości w przyjęciu i obronie. Za jego sprawą Dinamo pokazało kopciuszkowi, kto jest dzisiaj trzecią siłą Rosji, a kto tylko chwilową sensacją.