Meronk rozbudził apetyty przed swoją ostatnią wiosną w NCAA bardzo udanym występem w Jones Cup sprzed dwóch tygodni, kiedy finiszował na 4. miejscu. Polak utrzymał wysoką formę i został najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem swojej uczelni East Tennessee State University z wynikiem 211 uderzeń (-2). Był to dla niego już 17. w karierze występ zakończony w czołowej „10” turnieju NCAA. Drugi z Polaków, Mateusz Gradecki uplasował  się na 29. pozycji.

 

NBA: Czas na wielki polski talent! Zdziwisz się, co robi

 

Reprezentant Polski, przez trzy dni rywalizacji, imponował regularnością. Jego wyniki w kolejnych rundach: 70, 68 i 73 uderzenia, przełożyły się na dzielone 8. miejsce. Najlepsze rezultaty spośród wszystkich startujących osiągnął na dołkach par 5. Zaliczył tam aż siedem birdie na dziewięć możliwych.

 

Kolejne miejsce w pierwszej „10” cieszy i stanowi obiecujący prognostyk przed dalszą częścią sezonu. Warunki do gry na polu Greg Norman były idealne. Piękny obiekt i znakomita pogoda sprawiły, że każdy golfista mógł poczuć się jak w raju. Pozytywem jest również to, że drugi wynik w naszej drużynie osiągnął Mateusz Gradecki – powiedział najlepszy polski golfista Adrian Meronk.

 

Polacy byli najlepszymi zawodnikami w drużynie ETSU Bucs, która w klasyfikacji zespołowej uplasowała się na 11. pozycji. Triumfowali golfiści LSU, a indywidualnie bezkonkurencyjny okazał się także reprezentant tej uczelni – Zach Wright (-12). Kolejny turniej z udziałem Meronka i Gradeckiego – Seminole Intercollegiate – odbędzie się 11 marca.