Zimnoch przeprasza kibiców i szuka winnych

Sporty walki

Krzysztof Zimnoch napisał na swoim profilu w portalu społecznościowym list otwarty do kibiców, w którym przeprasza ich za spektakularną porażkę z Mike'em Mollo i tłumaczy, dlaczego stało się tak, jak się stało.

Krzysztof Zimnoch przegrał w sobotę z Mike'em Mollo na gali w Legionowie już w pierwszej rundzie. Miało być zwycięstwo, które uchyli mu drzwi do naprawdę wielkich pojedynków. Polak do tej pory był niepokonany na zawodowych ringach, a Mollo chociaż jest solidnym pięściarzem, to wydawał się przeszkodą jak najbardziej do pokonania.

 

Tym większe było rozczarowanie kibiców po klęsce Polaka, za którą teraz Zimnoch przeprasza kibiców w mediach społecznościowych.

 

W sobote przegrałem z Mikiem Mollo swoja pierwsza zawodowa walke i szanuje go za to ze przyjechał do Polski i podjął walke wiedząc ze bede dobrze do niej przygotowany i ze bede występował w roli faworyta w swoim kraju. Wiedziałem tez jak on bedzie chciał to wygrać i byłem ma to wszystko przygotowany .

Przepraszam kibiców za to ze ich zawiodłem bo wielu we mnie wierzyło jak i ja sam. Jednak chciałbym aby ludzie przyjrzeli sie uważniej do jednego momentu tej walki ktory byl tu najważniejszy i ktory doprowadził do tego jak to sie skończyło.

 

Polski pięściarz swoją porażkę tłumaczy błędem sędziego ringowego, który nie przerwał walki po tym, jak Amerykanin trafił Zimnocha po komendzie "stop".

 

Miedzy sekundami 50-55 widać wyraźnie ze kiedy sędzia Jankowski krzyczy 'stop' ja wciąż sie bronię i trzymam reke w gorze i przyjmuje pierwszy cios Mik'a na gardę . W tym momencie sędzia wciąż próbując nas rozdzielić łapie mnie za reke , odciąga ja i robi tym dziurę w mojej obronie w która Mike Mollo czysto wkłada swoj najmocniejszy cios czyli lewy sierpowy . Zamroczył Mnie i tylko dlatego ze wciąż trzymałem sie go druga ręka nie upadłem. Wg mnie Sędzia w tym momencie powinien przerwać walke i upomnieć Mika zeby nie bił po komendzie 'stop' a mi powinien popatrzeć w oczy i zobaczyć czy wszystko jest w porządku bo cios ten naprawde mnie zamroczył i bardzo widocznie ugięły sie po nim moje nogi. Dałoby mi to napewno kilka dobrych sekund , do ktorych w tej sytuacji miałem jak najbardziej prawo i po ktorych ktorych możliwe ze doszedłbym do siebie Tych kilka sekund w takich momentach jest bardzo ważnych. Zamiast tego Mike Mollo został puszczony na mnie zamroczonego faulem i pozwolono mu skończyć to co zaczął . (pisownia oryginalna - przyp. red.).

 

 

mjr, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze