Koźmiński: Wszołek i Golla pukają do drzwi reprezentacji. To dla nich ostatni moment

Piłka nożna

Teraz jest ostatni moment, kiedy trener może się przyjrzeć zawodnikom w klubach, zobaczyć, kto mu może pasować do koncepcji. W ostatnim czasie Golla i Wszołek pokazali się z naprawdę dobrej strony - mówił Polsatsport.pl wiceprezes PZPN.

Sebastian Staszewski: Panie Marku, dzisiaj środek obrony w reprezentacji Polski chyba został zaburzony? Łukasz Szukała w Turcji nie gra, Thiago Cionek po zmianie klubu ciągle jest rezerwowym. Pojawiło się nazwisko Wojciecha Golli z NEC Nijmegen. Co pan na to?

Marek Koźmiński: Teraz jest ostatni moment, kiedy trener może się przyjrzeć zawodnikom w klubach, zobaczyć, kto mu może pasować do koncepcji. Zostały nam cztery sprawdziany i gramy na Euro 2016. Nadchodzi czas ostatecznych sprawdzianów i ostatecznych decyzji. Sytuacja, którą teraz mamy, na pewno nie pomaga selekcjonerowi, ale to jest sport. Miesiącami możemy być na najwyższych obrotach, albo odwrotnie - na łóżku u masażysty. Dzisiaj możemy się zachwycać formą Roberta Lewandowskiego, ale też możemy być zmartwieni kontuzjami Grzegorza Krychowiaka i Krzysztofa Mączyńskiego. Mamy czas, żeby to wszystko poskładać. Cztery mecze sparingowe będą ostatecznym szlifem, jeżeli chodzi o kompatybilność poszczególnych formacji, bo to jest gra zespołowa.

Wymieniłem nazwisko Golla, jest jeszcze Dąbrowski. Ci piłkarze mają potencjał, żeby zaistnieć w kadrze?

Nie chciałbym mówić o nazwiskach, bo to jest kwestia trenera, jest dużo lepiej zorientowany, kto mu może pasować. Na finiszu selekcji można oczekiwać jednego, dwóch nazwisk, które wskoczą do kadry, zaznaczając oczywiście, że nie będziemy mieli żadnych kontuzji, albo innych problemów. Piłka nożna jest dyscypliną konsekwentną. Z dnia na dzień może wystrzelić 18-latek, ale już 21-latek będzie robił systematyczne postępy. Ci piłkarze, których pan wymienił są interesujący...

Czyli słyszał je pan na korytarzach PZPN?

Oczywiście, że to są nazwiska nieobce, ale podchodźmy do wszystkiego spokojnie, bo od pogłosek do etatowego reprezentanta jeszcze daleka droga.

Paweł Wszołek to kolejny z zawodników, który w ostatnim czasie pokuje się ze świetnej strony. Faktycznie on teraz pokazuje swój potencjał?

 

Po zmianie klubu Wszołek prezentuje się naprawdę dobrze. Wiem, że trener widział go kilkukrotnie i na pewno on teraz puka do drzwi reprezentacji. Do szerokiego składu na pewno, a może nawet do pierwszej jedenastki. Dzisiaj na powołanie zasługuje, a jeszcze pół roku zdecydowanie byłbym na nie.

 

Cała rozmowa z Markiem Koźmińskim w załączonym materiale wideo.

Sebastian Staszewski, mjr, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze